Kategorie: Wszystkie | wszystkie
RSS
niedziela, 24 września 2017
Rollercoaster

Piękny dzisiaj dzień był! Jak darowany po dniach deszczów i zimna. Cudne zakończenie lata!!!

Czasami Opatrzność Wyższa jednak człowieka wysłucha!!!

Tak bardzo mi zależało na tym, aby Ślubny zjawił się ze szpitala zanim zbliży się termin naszej wizyty u kardiolożki. No, i proszę, jak powiadają: "mówisz -masz"!

Jeszcze w czwartek był zabieg ściągania 2,5 litra wody, które sobie Ślubny wyhodował w płucach, a już w piatek, w samo południe czekaliśmy na wypis!

A po południu to zrobiło się tak, że do tej pory nie możemy się pozbierać. Jakoś tak po pół godzinie rozprawiania z naszą Kardiolożką o sercowych problemach Ślubnego i ewentualnej dalszej możliwości leczenia, padło pytanie:" a zgodziłby się Pan na przeszczep?"!!!!!! Prawie szczęki zbieraliśmy z podłogi, zanim dotarła do nas waga tego pytania! Nie powiem, że nie przewijał się ten temat, zwłaszcza w rozmowach z Progeniturą, bo skłamałabym, ale chyba każdemu z nas wydawało się tak nieprawdopodobne, iż pozostawało w zawieszeniu! Nasza lekarka powiedziała, jak to będzie wygladalo, ile trzeba samozaparcia i woli, by podołać całemu wyzwaniu, mając świadomość, że ta propozycja to tylko początek długotrwałego procesu, który może zakonczyć sie w dowolnym momencie! Dostaliśmy tydzień do namysłu!

Wieczorem przyjechała Progenitura. Odbyła sie burza mózgów i..... Córka Wiewiórka zadzwoniła do Kardiolożki, że jest zgoda!

No! Jest!

Termin na całą turę badań wszelakich, poprzedzających decyzję, czy Ślubny się zakwalifikuje, też jest (17.10.br) !!!!

Teraz to dopiero się zacznie! Ło matko pojedyncza, i to jak!!!!

niedziela, 10 września 2017
Dla zabicia myśli!

Córka dzisiaj wróciła z dwutygodniowych odwiedzin u Wnuka, zatem dzielę się z Wami klimatami chińskimi!

Centrum reprodukcji Pandy wielkiej 

 Budda z Lesham

 

 Poetycki park w Chengdu

 Emeishan

 

 Choingqing, zatoka ChaoTianMen. U góry i poniżej przecinające się rzeki Yangtze i Jialing

 

 Chonqgin nocą

 

Świątynie Chengdu

 przyświątynne ogrody

 ołtarze ofiarne świątyń

 Jakby kto chciał  się zapytać, co z moimi myslami nie teges, odpowiadam: myśli strajkują! Mają dość i muszą się zresetować. Bo dopiero co, czyli trzy godziny temu zostawiłam Ślubnego w szpitalu! Rozpoznanie? Powiększona do niebotycznych rozmiarów wątroba , i na dodatek siurpryza - prawie wiadro wody w płucach!!!!

No i tyle w temacie! 

Spyta kto - po co ja tu? 

Po nico!

Czymś się zająć trzeba i tyle! Bo nerwy już na postronkach, oczy wypłakane do suchości, gniewnego wrzasku echo błąka się po katach, sny nie przychodzą i w ogóle nie wiem , co dalej!

Ale jutro nowy dzień!

Może będzie lepszy, co?

poniedziałek, 04 września 2017
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE!

KOCHANI!

Zaczynamy dwunasty rok razem! Tutaj! Nieprawdopodobne, prawda? Ale to fakt niezaprzeczalny! Wprawdzie ostatnio trochę mnie tu mniej, ale Wasze dobre myśli, słowa i życzenia dają mi niezłego kopa! Jestem Wam za to ogromnie wdzięczna!

I liczę, że spotkamy się o tej samej porze za rok! :-))))

Najlepszości dla Wszystkich tu zagladających!

Ciepłe i Puchate też czeka w odpowiedniej ilości!

A także coś słodkiego! :-)))))

zdjecie z sieci

 

ŚWIĘTUJMY!!!!

Archiwum