Kategorie: Wszystkie | wszystkie
RSS
środa, 17 maja 2017
PRZERWA !!!

KOCHANI!

Zostawiam kilka impresji leśno-jeziornych, abyście za bardzo nie tęsknili! Bo trza mi ponownie zająć się Drugą Połową, u której dopiero co, ale po trzech dniach bojów, zdiagnozowano migotanie przedsionków, i to w wersji "hard"!

No! To wicie, rozumicie, nieprawdaż?

Trzymajcie się !

I do miłego! 

Oby jak najszybszego! 

czwartek, 11 maja 2017
Efekty uboczne!

Od trzech lat, jak tu mieszkamy, jeszcze nigdy nie byliśmy tak w "lesie" - nomen omen - jak w tym roku z naszą sportową kondyncją! No, może sportowa kondycja, to za dużo powiedziane, ale w naszym wieku ruszać się trzeba, co robimy chętnie. I praktycznie od wiosny do późnej jesieni uprawiamy jazdę na rowerze, i to na dość długich dystansach. Dodatkowo jeszcze ja kijkuję, a o zumbie nie wpominam, bo to jakby przerywnik jest, tylko trzy razy w tygodniu! Natomiast w tym roku, na rowerze byliśmy tylko trzy razy, a kijki w dłoń wzięłam dopiero dzisiaj! Mógłby ktoś powiedzieć, że na sportowe zajęcia nie ma nigdy złej pogody, ale myślę, że mając parę krzyżyków na karku, lepiej dbać również o zdrowie nie tylko fizyczne, czyli nie przegrzewać się, nie przemęczać i nie przeziębiać! A poza tym, nie za bardzo lubimy gdy nam w uszy wieje wietrzysko, a za kark pada rzęsiście!

Mam więc nadzieję, że już koniec jest z pogodowymi niespodziankami, i będzie można co dzień poćwiczyć. Chociaż? Tak do końca nie można powiedziec, że to tylko aury wina, iż widzę tu i ówdzie "boczki"! ;-)))) Lekuchno sie zapuściłam! Ślubny oczywiście nie, bo On w ogóle to ma lepszą chyba przemianę materii, no i przede wszystkim jest bardzo konsekwentny w chwilach, gdy stwierdzi, że umiar jedzeniowy nie został zachowany! No, ale jak ja na ten przykład mam się powstrzymać przed zjedzeniem paru oscypków naraz, które mi niedawno Bracki mój najmłodszy dostarczył w ilościach prawie hurtowych? Albo przed czekolada gorzką z pomarańczą? Jak się oprzeć, pytam ja się? Tak że ten! Trzeba mi się za siebie brać w trójnasób, nie ma to tamto! 

Jeszcze tylko przetrwać następny tydzień, który zapowiada się bardzo, ale to bardzo bogaty w wydarzenia, wyjazdy, uczestnictwa itp, itd, a potem ......to już tylko czekać, aż napiszę już ze ścieżek leśnych i nie tylko! :-))))

Macham!

piątek, 05 maja 2017
No i tak!

Majóweczka udana jak najbardziej! Widocznie i Goście rodzinni, i Progenitura mają jakoweś konszachy tam "U Góry". I w sobotę, i w poniedziałek, kropla deszczu nie spadła, i chociaż za ciepło nie było, to radość ze wspólnego spotkania, biesiadowania i weselenia się przebiła wszystko, nawet chmury! Także ten! Nie ma co deliberować, prawda? Wszystko było w jak najlepszejszym porządeczku, i żal, że tak krótko! :-))))

No, i doszliśmy do rzeczywistości nie świątecznej! Też trudno narzekać, bo skoro maj ma byc przekropny, to będzie. Jak ma być zimno, to będzie! Jeśli sobie człek tego ze sobą nie uzgodni, to potem się ciska po domu i innym żyć nie daje, a tak? Wiemy, o co "kaman", jak mawia młodzież, i nie tracimy nerwów na nie wiadomo co! O!  Z radością jedziemy do miasteczka, zumbujemy, prowadzimy zycie towarzyskie, wypozyczamy książki, kijkujemy ( gdy pogoda pozwala ), słowem robimy wszystko, aby czuć się dobrze! Co polecam wszystkim! Za darmochę!!! I tak sobie pomyślałam przy okazji, że nie ma co żyć życiem nie swoim, czyli ... polityką na ten przykład, która się wciska wszystkimi szparkami! Albo dolegliwościami zdrowotnymi, które w wieku statecznym takie rzadkie nie są!I broń mnie Opatrzności wyzsza, abym się nimi dzieliła z całym światem i połową Hameryki. Lepiej iść na spacer, ugotować coś smacznego, spotkać się z kimś przyjaznym i uśmiechniętym, lub uciąć sobie drzemkę! ;-))))

Nio! To jakby co, gdyby nie daj co, coś się ze mną porobiło, o czym powyżej, to kopnąć mnie proszę w tylną niewymowną, i postawić do pionu!!! :-)))))

Z majowymi pozdrowieniami i workiem Ciepłego z Puchatym :-))) Dla Was! :-)))))

Archiwum