Blog > Komentarze do wpisu
Hej, jam kuracjuszka...

... w stanie spoczynku, niestety!

Trzy tygodnie minęły, jak z bicza trzasnął. Jedyny mankament to taki, że tym razem trafiło na oporną materię w postaci mojej kończyny, która jak pojechała, tak wróciła w stanie permanentnego bólu. Nawet zdążyłam sie do tego już przyzwyczaić, i wprawdzie nie szalałam mocno turystycznie, ale coś niecoś zobaczyłam. Parę dni były ze mną Dzieci i woziły mnie to tu, to tam, oczywiście poza godzinami zabiegów. No i miałam niesamowitego farta, bo na deptaku kasztanowym spotkałam dawno niewidzianą koleżankę blogową, która z miejsca zaproponowała wspólne zwiedzanie okolic bliższych i dalszych. Trudno nie skorzystać, bo jakby nie było, autko, które dowiezie i odwiezie, to akurat dobry wynalazek dla takiej kuternogi, jak ja. 

Rynek w Dusznikach Zdroju 

 

      

                       Międzygórze - wodospad Wilczki                      Wieża zamku w Grodnie

 Podziemia muzeum Włodarz - kompleks Riese

Czechy - Zamek Hradek u Nehanic 

 Hradec Kralowe

 Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim

     

                             Kopalnia Złoty Stok                      Czechy - skalne miasto Adrspach

 Austria - Opera w Wiedniu

 Niemcy -  Fragment Pałacu Zwinger w Dreźnie

 Polskie Hogwart, czyli Zamek w Mosznej

 

Na koniec, nie mogłam się powstrzymać, aby tego nie pokazać i zaręczam, że to tylko kropelka. 

Mały wycinek wystawy porcelany w drezdeńskim Zwingerze - nieprawdopodobne cuda!!! 

 

 

niedziela, 28 października 2018, fusilla
Komentarze
2018/10/28 14:56:09
Eee, Ty tam na zwiedzanie pojechałaś, a nie kurację ;-)
-
2018/10/28 15:11:44
KOLEWOCZY!
Sobotnie zabiegi szło upchnąć w tygodniu. W niedzielę zabiegów nie było! Cały tydzień mało chodziłam, więcej leżałam, to w weekendy mogłam sobie pozwolić. Dobry środek przeciwbólowy, opaska uciskowa, i...... paleti!
-
2018/10/28 16:10:59
To widzę, że Duszniki są super miejscem wypadowym: kawał Europy w zasięgu "ręki". I świetnie, że skorzystałaś. Szkoda, że z tą nogą nie dali rady pomóc. Świetne zdjęcia. Mosznej jeszcze nie widziałam, ale sporo czytałam. Może uda mi się trafić do sanatoriu do Dusznik? Pozdrawiam serdecznie!
-
2018/10/28 16:39:18
HANIA!
Tylko staraj się o blok A, bo z B będziesz musiała biegać na zabiegi przez park, a nie zawsze jesień będzie tak łaskawa jak teraz.
Duszniki spokojniejszy jak Kudowa, i dobrze. Kudowa zbyt ludna i halaśliwa!
-
2018/10/28 17:00:39
Ładnie tam. A nawet ślicznie. Pozdrawiamy :-)
-
2018/10/28 17:10:35
KROGULEC!
Południe Naszego Kraju to nieprzebrana skarbnica ! Historii, budowli i ludzi!
-
2018/10/28 18:17:03
Witaj Fusilko z powrotem!
Ty tez w moje rodzime okolice trafilas, Moszna to juz calkiem blisko ;)
A co tej nodze wlasciwie jest?
-
2018/10/28 18:24:10
Poszalałaś, noo! Opowiadaj:)
-
2018/10/28 18:27:46
SPIRYT!
Na zdjęciu RTG dokładnie widać, że w przekroju bocznym wszystko jest starte do kątów prostych i ostrych. Na wprost jest ok.
Ale właśnie dlatego jest ból. Blokady nie skutkują. Zabiegi laserem, naświetlania soluksem, diatermia i gim w wodzie oraz z obciążeniem też nie skutkują! U mnie proponują kwas lub komórki jakieś typu macierzystego. Ciort wie co to i wiem że nie zawsze działa. Wolałabym wymianę kolana!
-
2018/10/28 18:31:26
Ale sobie pozwiedzałaś Fusillko!
Szkoda, że jednak sanatorium na nogę nie pomogło. Życzę Ci dużo zdrowia!
O.
-
2018/10/28 18:41:20
IKROOPKA!
Nie poszalałam, bo ból jednak przeszkadzał, i dyskomfort z tym związany też. Metodą prób i błędów przekonałam się, że raz w tygodniu , w weekendy włąsnie, mogę sobie pohasać trochę. Liczyłam na wypad do Wrocka, czyli Afrykanarium i Panorama, ale sie nie udało, za dużo chętnych!
To co teraz widziałam, to nawet nie połowa tego, co zwiedziłam trzy lata temu, w Iwoniczu! Tam nóżęta jeszcze hasały i prawie co dzień, po południu wypady turystyczne były!
-
2018/10/28 18:43:06
OBIEZYSWIATKO!
Też żałuję, że niezbyt wiele mogłam! Cóż? Własnego wieku się nie przeskoczy! I zwiazanych z tym ograniczeń też!
Serdeczności Moja Droga Podsyłam!
-
2018/10/28 19:09:06
I to jest ta co nie szalała turystycznie ! Buziole !
-
2018/10/28 19:36:24
ONYKS!
Jak porównać moją aktywność w Dusznikach i Iwoniczu, to teraz było tego o wiele, wiele mnieJ! Nawet porównania nie ma!
-
2018/10/28 22:52:44
jak na osobę z niezbyt zdrową nóżką, to sobie Szanowna Pani nieźle popodróżowała. piękne zdjęcia!
-
2018/10/29 06:19:29
To sie nazywa pozytecznie spedzic 3 tygodnie:)
-
2018/10/29 07:34:46
EMMA!
Masz rację. Jak na trzy weekendy to całkiem sporo. Niestety, codzienne, nawet popołudniowe wypady już w grę nie wchodziły.
-
2018/10/29 07:36:53
DUO.NA!
W tygodniu to chodziłam na zabiegi i grzecznie leżałam w pokoju! ;-)))
-
2018/10/29 10:16:19
Czas wykorzystałaś ,bo tych pięknych fotek jest ,może coś pomoże i nóżka sprawniejsza się stanie .
-
2018/10/29 12:12:17
54IRA!
Nodze to tylko mądrzy ortopedzi moga pomóc!
-
2018/10/29 12:17:25
Sanatorium to fajna sprawa jak widzę ;)
Szkoda tylko, ze nogi nie naprawili.
-
2018/10/29 12:19:25
MATYLDA!
Widocznie moja noga już się nie nadaje do naprawy, jedynie do wymiany! ;-)))))
-
2018/10/30 20:14:15
Pogodziłaś przyjemne z pożytecznym- to rozumiem! Brawo, Ty! :))
-
2018/10/30 23:22:38


To jeśli jesce roz pojedzies w tamte strony, Fusillecko, i jeśli znów rzuci Cie na strone czeskom - proponuje zwiedzenie Nahodu. Wprowdzie nie wiem, na kielo z cierpiącom nogom mozliwo jest wspinacka na tamtejsy zamek, ale z dołu - tyz piknie jest na niego poźreć. A przy prowadzącej na tamtejsy rynek ulicce Kamenice jest tako barzo pikno "Náchodská literární kavárna PRIMA SEZONA". Mozno se tamok piknie posiedzieć, piknie pocytać ksiązki (no... pewnie ino po czesku), ale przede syćkim - mozno zamówić late, ftóre tamok smakuje... MNIAMMMMM!!!! :)
-
2018/10/31 15:36:31
BEZMOHEROWA!
Niekoniecznie tak, jak mówisz! Prawie! ;-)))))
-
2018/10/31 15:40:08
OWCZAREK!
Przez Nahod przejeżdżałam kilka razy, ale cel podróży był inny. Korzystałam tylko z weekendowych wyjazdów. Mniej czasochłonne - w tym Nahod -odbywały się w tygodniu, popołudniami. Wtedy raczej siedziałam na miejscu i gadałam z nogą coby mi siurpryz żadnych nie robiła! ;-))) Byż może kiedyś będzie mi dane tam wrócić, ale to tylko wiedzą najmądrzejsi Indianie nad Wisłą!
Pozdrawiam serdeczniście!
-
2018/10/31 17:22:02
Ło, matko! Niezły zasięg: Polska, Czechy, Niemcy, Austria:) Nic dziwnego, że noga nadal się buntuje:))) A tak bardziej serio, to nie ustępuj, lecz ją lecz. W końcu masz jeszcze kawał świata do zwiedzania:)
-
2018/10/31 20:03:56
PIRANIA!
Dochtory kazały chodzić, mimo bólu! To gadałam z tą noga , nakładałam opaskę uciskową, i co 5 dni ćwiczyłam chodzenie, zaciskając zęby of course!
Inaczej leżałabym jak ta kłoda i czekała na trzęsienie ziemii! ;-)))))
-
2018/11/04 20:22:42
Sanatoria pomagają jedynie zrelaksować się. Żeby mogły pomóc, myślę że trzeba byłoby z nich korzystać z 2 razy w roku. Ja byłam 1 raz w życiu.
Fusillo, przynajmniej trochę zwiedziłaś.
-
2018/11/05 14:41:33
Zdjęcia bardzo fajne.Zdrowie jest najważniejsze.Reszta jest tylko dodatkiem.Jeżeli jest się zadowolonym z pobytu? Tylko pozazdrościć .
-
2018/11/07 23:46:51
myślałam, że zdjęcie koszyka z podgrzybkami zastanę...na szczęście wiem jak wyglądają:)
-
2018/11/08 12:50:43
Jedni zbierają grzyby ,a drudzy narzekają na ich brak.Cieszmy się pogodą.
-
2018/11/08 14:41:28
MERY!
Masz rację, dwa lata czekania to potem czasami już przysłowiowa "musztarda po obiedzie"! Ja byłam dopiero drugi raz!
-
2018/11/08 14:45:25
GREGORIA!
Jasne, że jedzie się tam dla podreperowania zdrowia. Chociaż " legendy" mówią, że nie tylko! ;-))))) Mnie odpowiada bogaty program turystyki, z którego tym razem niezbyt często mogłam korzystać.
A grzyby są, jak najbardziej! :-)))))
-
2018/11/08 14:45:48
EMMA!
Zdjęcie będzie niebawem! :-)))))
-
2018/11/19 19:58:43
Pięknie się kurowałaś i turyściłaś, tylko żal, że noga Ci nie dorównała.
Zdrówka życzę jak najwięcej.
Posyłam buziaki oraz dożo ciepłego i puchatego. :)))
Pozdrawiam ciepło.
-
2018/11/21 17:18:22
Zobaczyłam u ciebie zdjęcie z Kamieńca Ząbkowickiego, jak tam ładnie teraz! W latach 70-tych jeździliśmy tam z klasą na wagary w 1-szy dzień wiosny, ale to wtedy ruina była, pusto, zasikane podłogi, smieci, marmury rozkradzione, rzeźby w parku poranione... A teraz to cudeńko jest! A jeśli chodzi o kolano, to mam to samo (i jeszcze rymuję)...