Blog > Komentarze do wpisu
Lenistwo lipcowe!

Nie nadaję się na upały! Jestem wtedy bardziej ślamazarna, jak mucha w smole! Dosłownie i nawet w przenośni!Dobrze, że to tylko końcówka taka, chociaż.....? Jak słyszę prognozy na sierpień, to strach się bać! Afryka dzika prawie się kroi!

Całe szczęście,że początek lipca był taki, jak pamiętam z dawien dawna, bo to i pokropiło u nas, i można było pojechać sobie do lasu na jagody, z czego skrzętnie korzystałam! Bo jakże byłoby nie skorzystać, skoro Wejherowianka wpadła i zaczęła mnie stawiać do pionu. W kwestii jagódek właśnie! To rowerkiem popylałyśmy na jagodowiska . Efekt był taki, że prawie przez tydzień jedzonko było pod znakiem jagód! No i słuszna ilość tych smacznych owoców leśnych została zamknięta w słoikach, a także zamrożona! Na zimę jak znalazł!

Ale czekała mnie rewizyta, którą już dłużej nie mogłam odwlekać. Tom wsiadła w opelka, i fru.... w obie strony zaliczyłam około 700 kaemów, a to też dlatego, że na wiosennym przeglądzie technicznym usłyszałam, iż samochód mój się marnuje!

Parę intensywnych dni spędziłam w miejscu, gdzie się Narew z Bugiem spotyka. Oczywiście, czas bardzo zapełniony nie tylko długimi rozmowami, ale też spacerami w krótkich przerwach między ulewami, które akuratnie przechodziły przez cały kraj!

 

Było też zwiedzanie miasteczka o najdłuższym rynku w Europie, i nawet udało się wdrapać bez zadyszki na trzydziestometrową wieżę,

  

aby później, prawie pod pałacem biskupim, przywitać się na ławeczce z Krzysztofem Klenczonem!

Obowiązkowo wręcz był jeden dzień w stolicy. Głównie muzeum Polin, z którego nie zamieszczam zdjęć, bo uważam, że każdy powinien odwiedzić to miejsce!

Udało się także późnym popołudniem przejść przez szafę w muzeum Domków dla lalek,

 

nawzruszać się do imentu na seansie w Multikinie - grano "Zimną wojnę", a także zadumać się w miejscu śmierci Szarego Człowieka!

Okazało się później, że ze stolicy prawie natychmiast powinnam znaleźć się w Grajdołku, by podnieść na duchu najmłodszego Braciszka, któremu akuratnie świat się zawalił na głowę, i tą głowę trzeba pomóc przestawić na lepsze tory! No i w ramach pogotowia emocjonalnego wpadliśmy do Golubia-Dobrzynia. 

Zaś powrót do własnej rzeczywistości, jak zwykle ostatnio u mnie, zielony! Bujam, wprawdzie krótko po krajowych opłotkach, podziwiając ich piękno, a na własne śmiecioszki brak czasu! Klon ozdobny należy przyciąć, bo niedługo to wielgachne drzewo będę miała, nie mówiąc o koszeniu trawy, i zastanowieniu się, co zrobić z donicami na tarasie. Bo w nich już teraz, po ogromnych ulewach, nędzne resztki pelargonii zostały, których chyba nie da rady uratować!

wtorek, 24 lipca 2018, fusilla
Komentarze
2018/07/24 09:23:10
Dobrze, że jeszcze znalazłaś czas na nową notkę :-) Pomyśleć, że kiedyś kaemem nazywano karabin maszynowy! Jak to zmienia się słownictwo ;-)
-
2018/07/24 09:57:22
Intensywny czas. To dobrze, bo jeszcze trochę takich upałów a zapadniemy w letarg jak niedźwiedzie w sen zimowy- żeby tylko przetrwać! ;))
-
2018/07/24 10:15:08
Swietne wojaze. Na upaly nie narzekam, bo lubie, a ponodto deszczu mam dosc. Martwie sie tylko o zbiory w tym seżonie, bo pogoda im nie sprzyja.
Golub znam, zamek dość ciekawy, a w pamięć zapadł, bo z Torunia dojechaliśmy tam z Córką rowerami:)
Miło, ze napisalas, co u Ciebie. I dobrze, ze cieszysz się zyciem:)
-
2018/07/24 12:03:17
No popatrz, a miałam w tym roku Pułtusk w planach, ale czasu nie wystarczyło, ostatecznie przejeżdżałam niedaleko, bo przez Ciechanów i Płońsk:)
-
2018/07/24 12:42:25
U mnie niektóre pelargonie też się zmarnowały po ulewach, mimo że byłam na miejscu :/
Gratuluję udanych eskapad i wizyt, w końcu to lato ! Będzie potem co wspominać , razem z tymi ulewami i upałami, jak się ciemno o 3ej po południu zacznie robić :)
-
2018/07/24 14:04:56
Bożenka też w tym warszawskim lalkowym muzeum była. :) Sentymentalna podróż, nie ma co :)
-
2018/07/24 20:43:56
Zdziwiłabym się , gdybyś napisała , że tylko siedzisz i marzysz o chłodniejszej aurze. Buziole!
-
2018/07/24 22:32:32
Od tego lata definitywnie nie jestem tez fanka lata ogólnie...
Widze, ze nie siedzisz, lecz Cie nosi. Dobrze tak :)
-
2018/07/24 23:18:09
Oj, już chciałam napisać, że w moich stronach byłaś, ale nie, u mnie się Narew z Biebrzą spotyka :)
-
2018/07/25 07:45:48
Gratuluje intensywnego lenistwa!
-
2018/07/25 09:17:04
Wykorzystujesz lato i tak trzymaj ,najlepiej odpoczywa się na łonie natury .Też w domu jestem ,gdy muszę .Ogród warzywny i kwiatowy wymaga trochę pracy ,akurat to lubię ,więc jest dla mnie odskocznią od wszystkiego.
-
2018/07/25 09:34:46
W upaly najlepiej w jeziorku siedziec caly czas;)
Bylam na "Zimnej Wojnie", bedac niedawno w Polsce, fantastyczne kino!
-
2018/07/25 09:42:41
Mnie też bardzo dokuczają te upały, a Twoją energię, Fusilko, podziwiam:)
-
2018/07/25 14:11:26
Podróżować jest fajnie, podróże kształcą ... podobno;).
Tylko gorzej jest po takiej podróży wskoczyć w domu w swoje codzienne tory.
ps. ja tam ciepełko bardzo lubię, jest wtedy na co zwalić swoje lenistwo;).
-
2018/07/26 00:15:22
Fusilko, najlepsze zyczenia imieninowe, zdrowia, szczescia pomyslnosci, niech w Twym domu radosc dzisiaj gosci :-))))
-
2018/07/26 07:52:54
100 lat! 100 lat! W zdrowiu i bezkłopotowo! Najlepszego na każdy dzień! :))
-
2018/07/26 12:20:26
Fusilko kochana!!! Zdrówka, samych dobrych chwil w "pięknych okolicznościach przyrody", energii takiej jaką prezentujesz i wszystkiego co najlepsze!!! Buziaki i uściski imieninowe najserdeczniejsze!!!
-
2018/07/26 13:40:16
Piękne zdjęcia.Więcej podróży i album powstanie.Muzeum lalek?Musiało być wspaniale.Zapisuję do zwiedzenia. wejdę w internet .Uwielbiam .
-
2018/07/26 14:11:08
Najlepsze życzenia imieninowe składam!
-
2018/07/26 23:41:34
Fusilko!
Wszystkiego najlepszego. Niech każdy dzień przyniesie Ci dużo radości. Marysia.
-
2018/07/26 23:55:28
Imieninowo życzę najlepszego:)
-
2018/07/27 00:06:02
Kochana Fusilko, serdecznie Cię ściskam IMIENINOWO! Życzę zdrowia ,sił , otuchy i radosnego serca! mimo wszystko.. :-* ps worek miękkiego i puchatego też wysyłam :)
-
2018/07/27 23:14:03
Fusillo, fajną wycieczkę objazdową sobie zafundowałaś. Samochodem do stolicy .... nie odważyłabym się. Ostatnia moja podróż to troszkę ponad 900 km. Pozdrawiam.
-
2018/07/28 21:05:40
KOLE W OCZY!
Wbrew pozorom mam bardzo dużo czasu. A notki teraz tylko dlatego rzadsze, że samotrzeć to już mało się dzieje, niż wpierwej w dwójnasób! ;-))))
-
2018/07/28 21:07:19
BEZMOHEROWA!!
No właśnie! Żar lejący się z nieba, skutecznie odstrasza, i chciał, nie chciał, domowe pielesze najbliższe!
-
2018/07/28 21:09:00
PIRANIA!
Nie mam poczucia uciechy z życia tak dosłownie! Ale..... żyć przecież trzeba, i raczej lepiej nie działać wbrew własnej naturze!
-
2018/07/28 21:11:14
IKROOPKA!
Mogłam jechać do miejsca pobytu w kierunku na Ciechanów, ale się spietrałam nie wiem czemu, i pojechałam najgorszą ( według internetów of course) drogą. Dojechać dojechałam w całości, autko też, ale ile mnie to nerwów kosztowało, to..... ho.ho.ho!
-
2018/07/28 21:13:06
SEKRETARKA!
Najlepsze muzeum lalek, to ja widziałam w Dojczlandii, a to stoliczne to domkowe przede wszystkim i laleczki mini raczej były! Chociaż też ciekawe!
-
2018/07/28 21:17:01
ALIANORE!
Smętne kikuty jakoś jeszcze się trzymają, ale chyba nie będę o nie walczyć. Za trzy tygodnie mam dawno zabukowaną wycieczkę, potem sanatorium, na które czekam od prawie dwóch lat. Mieliśmy jechać we dwoje,niestety. Wrócę pewnikiem jesienią. Nikt mi tego kwiatostanu nie dopilnuje przecież!
-
2018/07/28 21:18:06
ONYKS!
To tylko tak zewnątrz wygląda, że nigdy mnie w domu nie ma! Naprawdę!
-
2018/07/28 21:19:28
SPIRYT!
Czy mnie nosi, to rzecz względna. Wizyta była planowana od dawna, we dwoje. Z wiadomych przyczyn wszystko się odwlekło!
-
2018/07/28 21:21:31
EDOROTA!
A to pewnie Podlasie u Ciebie? Pytanie pewnie od czapy, ale nie sprawdziłam na mapie! Sorry!
-
2018/07/28 21:22:34
DUO.NA!
Lenistwo ma się nie najgorzej, zwłaszcza przy obecnych temperaturach. Jakaś Afryka się nam zrobiła, cy cóś?
-
2018/07/28 21:25:04
54 IRA!
No cóż! Nie będę się spierać, czy dwa wyjazdy na miesiąc, to pełne wykorzystanie możliwości, bo nie o to chodzi, prawda! Zalegam teraz i pewnie dopiero koło trzeciej dekady sierpnia sie ruszę! Za gorąco, póki co!
Serdeczności!
-
2018/07/28 21:26:20
TESSA!
Film wart pochwał i nagrody. A zdjęcia ! Mistrzostwo świata!
-
2018/07/28 21:27:46
EWA!
To raczej realizacja planów, które się przesunęły z niedawnej przeszłości. Tyle, że teraz w pojedynkę! Tak bywa! :-))))
-
2018/07/28 21:29:13
VEANKA!
Krótkie podróże mi nie wadzą ostatnio! Za to nadmiar duchoty i słońca - tak!
Jakoś Onierówno to dzieli! ;-))))
-
2018/07/28 21:30:01
BEZMOHEROWA!
Dziękuję pieknie! :-)
-
2018/07/28 21:31:09
KRISTOFKA!
Dzięki! Usmiecham się do Ciebie całą gębusią! ;-)))))
-
2018/07/28 21:33:03
ANNA!
Dokładnie to samo vice versa! :-))))) Z workiem Ciepłego i Puchatego! Że trochę późno? Nie szkodzi! Oktawa obowiązuje! :-))))))
-
2018/07/28 21:34:39
GREGORIA!
Tak, jak mówi KORA ( * ) - podróżować jest bosko! Od czasu, do czasu, udaje mi się! :-)))
-
2018/07/28 21:35:14
SPIRYTKO!
Maczam serdeczniście!
-
2018/07/28 21:36:24
JESIENNA!
Też się cieszę! Wiesz przecież, prawda? ;-)))))
-
2018/07/28 21:37:11
IKROOPKO!
Całym serduchem dziękuję! :-)))))
-
2018/07/28 21:37:48
BENKA!
Widzieć Cie u mnie, to najlepszy prezent! Dziękuję! :-)))))
-
2018/07/29 20:19:23
SPIRYT!
Dwa dni szukałam, komu nie dałam odpowiedzi! Padło, że na Twój pierwszy koment, bo na drugi było podwójnie, alem skasowała nadmiar! ;-))))
-
2018/07/30 12:24:10
Bardzo ciekawe wycieczki, a upałów też nie znoszę. Pozdrawiam :)
-
2018/07/30 15:06:18
Bajuści, Fusillecko. Prognozy na sierpień som takie jakby afrykańskie, ale... przybocuje mi sie śpas, ftóry nie roz bywo całkiem prowdziwy...

Turysta pyto gazde: Gazdo, jak to robicie, że zawsze tak trafnie przepowiadacie pogodę?
- A, słuchom prognozy w radiu, a potem wse godom na odwyrtke :)
-
2018/07/30 16:49:16
Myśmy z Kasią przysiedli na ławeczce z Kobietą Pracującą w Ustce. A zamek w Golubiu Dobrzyniu rzeczywiście, jak rzadko jaka budowla nadaje się na antydepresant :-)
-
2018/08/02 10:27:15
Chciałabym przejść we wrześniu Szlak Orlich Gniazd.Powoli się szykuję. Na ile wyjdzie?
-
2018/08/02 18:19:09
Fusillko, ciesze sie, ze jestes na blogu, ze podrozujesz, korzystasz z zycia. Tak trzymaj. Pozdrawiam serdecznie.
-
2018/08/04 12:50:39
Takie piękne wojaże.Miejsca.Tylko pozazdrościć.
-
2018/08/05 18:26:17
SAD!
Na szczęście, upały na chwilę odpuściły! Ale za to strasznie wieje! ;-))))
-
2018/08/05 18:28:20
OWCZAREK!
Troszkę u nas upał popuścił, za to wieje okrutnie. Co będzie później - nie wiadomo. Zresztą, za dwa tygodnie będę trochę po Bieszczadach harcować, to wtedy zacznę bardziej się wczytywać w prognozy!
-
2018/08/05 18:29:34
GREGORIA!
Szlak Orlich Gniazd jeszcze przede mną! A ja lubię podróże i zwiedzanie. ;-))))
-
2018/08/05 18:30:14
EZYDOREK!
No cóż! Życie toczy się dalej!
Serdeczności dla Ciebie i Dziewczynek!
-
2018/08/05 18:31:50
KROGULEC!
Antydepresant, powiadasz? Czyżbyś miał na myśli lochy i salę tortur? Zaręczam Ci, że lepsze widziałam w Linzu nad Renem! :-)))))
-
2018/08/05 19:44:21
Fusillko, i mnie tak uczono że powidła bez cukru ale moja śliwka węgierka nie u trzyma śliwek do stanu aby były pomarszczone jak to było jakieś 40 lat tamu a może i więcej,te odmiany są inne,nic by nie było z tych śliwek.To samo z ogórkami,pamiętam że we wrześniu jakżeśmy chodzili na odpust do babci to na polu leżały pomarańczowe i żółte duże ogórki (z przeznaczeniem na nasiona),dzisiaj takich nie uświadczysz i właśnie z tych okazów mama robiła pikle,wtedy były one takie szkliste,soczyste,pozdrawiam.
-
2018/08/05 20:58:31
URSZULA!
Wiem! Teraz drzewa nie takie, jak za naszej młodości durnej i chmurnej! Ale do tej pory nie używam cukru ( chyba, że do prezentu Szwagroskiej), a wypiekam śliwki tak, jak pisałaś: bez mieszania, bez nakrycia pokrywką, w piekarniku! :-))))
-
2018/08/07 08:44:17
Mój mąż śmieje się ze mnie codziennie. Kobieto! Dosłownie. Co to za lato bez słońca?Nie masz na co narzekać?
-
2018/08/08 20:52:09
GREGORIO!
Oczywiście, że mam na co narzekać, ale po co? Nie lubię swoimi sprawami blogu zaśmiecam zanadto! ;-)))))