Blog > Komentarze do wpisu
Z niewielką pomocą przyjaciół...

... miałam cudowną majówkę!

Kto pamieta dziennikową Wariatkę? To ta najlepszejsza z Wariatek dziennikowych! Wzięła i mnie porwała. I nic jej nie obchodziły moje mikre plany. Wrzuciła do samojezda i.... fru! Do Germanii wywiozła! A tam!?! Cuda wianki codzienne, zwiedzania przeróżne, smaki smakowite, krajobrazy malowane zielenią i wszystkimi barwami teczy. I troska , czy aby mi dobrze, i wino, i gadania nocne, i spokój, i nicniegadanie, bo po co, skoro rozumiemy się bez słów! I.... ech! Cud, mniód, i orzeszki! Doznałam takich pieknych wzruszeń, ściśnień gardła z wrażenia, że nawet nie umiem ich nazwać! KOCHANA!!! Za te serdeczne moje ślozy - dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!

Twierdza w Julich! Smaczku dodaje fakt, że niedaleko stąd, w Stetternich, pracowałam u Rodziców Helene - drugiej żony Syna mojej pierwszej podopiecznej - babci Berty, tej, która uwielbiała mocny rum! 

Fontanna przed ratuszem miejskim w Wuppertalu 

Niewiarygodna w swoim kształcie swiatynia Mariacka w Velbert-Neviges. Zbudowana cała z betonu, w kształcie odległego w perspektywie miasta. A w środku odwzorowująca rynek miejski, z brukiem, latarniami i emporami po bokach, jakby piętrami domów!  Wręcz niewiarygodna! Jakby ktoś był ciekawy, to polecam stronę: www.szneider.eu>bazylika-mariacka-neviges

Niespodziewajka największa! Wycieczka do Holandii! Wiadomo, że tam przez wieki, wydzierano morzu ziemię! Wiadomo, ze jest depresja. Ale zobaczyc to na własne oczy? Niezapomniane wrażenia! Tu akurat wszystko się zgadza, bo kanał jest niżej szosy! 

Ale jechać poniżej poziomu wody i nie być zalanym? Cuda jakoweś, cy cóś? Ale to tam normalka. A już w ogóle płoty holenderskie, czyli działy wodne, to niespodziewajki przepiękne, i aż do zazdraszczania wielkiego. Bo każdy z domków okolony wodą, a z ulicy prowadzi do każdego domostwa mostek :-))))

A potem, to już małmazja dla oczu była! Pola tulipanowe! Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba samemu zobaczyć!

Oczywiście, to tylko mały urywek tych cudowności tulipanowych! 

Na obiadek zajechaliśmy do Leide! Ilość rowerów powala! No i fakt, że rowerzyści mają pierwszeństwo przed wszelkimi pojazdami. Niewiarygodne!!! 

 A tak w ogóle, to Leide jest, jak mała Wenecja! Ilościa kanałów mogłaby jednak konkurować!

Zamek w Solingen

Najlepsze jest to, że zamek ten jest warowny, zatem wzniesiono go na wysokiej skale. Dostać się teraz tam można przede wszystkim kolejka gondolową, która pnie się po baaardzo stromym zboczu. Kto pamięta mój opis wjazdu na Szrenicę z Wariatką Najkochańszą, to wie, co było teraz też ! :-)))))) Na całe szczęście Wariatka Kochana poczuła głód i zasiadłyśmy w jednej z restauracyjek na ichnim, specjalnym sniadaniu! Poczwórny wafel z furą konfitury wisniowej, takąż furą gęstego ryżu na mleku, do tego precel, dwa suchary - z czekoladą i smietaną, do tego pucharek bitej śmietany z ptaszkiem jabłkowym, który słuzył do nabierania tejże śmietany; no i oczywista masełko oraz dwa rodzaje dżemów. O imbryku kawy i smietance doń już nie wspominam, bo to sie rozumie samo przed się! Nie muszę chyba dodawać, że nad tymi cymesami spędziłyśmy całą godzinę , mając przy tym cudne widoki z góry na caluteńką dolinę poniżej!

Na koniec jeszcze spacer pod najwyższym metalowym mostem w Niemczech - Mungstener Brucke.... i  juz w dniu nastepnym jechałam do Wejherowa! A tam dalszy ciąg przyjemności!

Dzień w Dworku w Bychowie, którym zarządza syn mojej Przyjaciółki, jeszcze ze studiów! 

 Długi spacer śladami wspólnymi ze Ślubnym:ścieżkami nad rzeczką, do krzyża nad nieznanym grobem; przechadzka w XVI wiecznej alei grabowej, potem niewielkie jeziorko, ślady nasze, nasze, nasze... i żal, że już ich nie będzie! Ale następnego dnia długa kijkowa wycieczka obrzeżami wejherowskiego parku, aż do Młynków. Potem polegiwanie na trawie i powrót zakończony przechadzką po mieście, które z roku na rok pięknieje!

I potem wspólny wyjazd do mnie. Basik z Maciejem zaliczyli po drodze, po raz pierwszy akwedukt w Fojutowie, a nastepnego dnia pojechaliśmy na rowerach do Dużych Sworów ( na fotce akurat są małe)

 

W międzyczasie było sielsko i muzycznie, bo Maciej nie rusza się bez gitary. No i uwielbia Puszkina, Wysockiego i Okudżawę! Nie dziw zatem, że duszoszczypatielnych pieśni było, ach było, i tylko żal, że wszystko trwało tak krótko! Zakonczyło się wspólnym zbieraniem mlecza o późnym poranku, z którego na dzień następny wyczarowany został miodek mniszkowy! 

Po wyjeździe wejherowskich Gości zaszalałam, i już jutro będę po raz trzeci nastawiać cudowną miksturę, podlaną słońcem !

Nie jestem jeszcze stuprocentowo pewna, ale wydaje mi się, że już niedługo, po niedzieli postaram się uaktywnić! Czego sobie życzę bardzo, a bardzo!

Dobranoc! 

 

 

 

sobota, 12 maja 2018, fusilla
Komentarze
2018/05/13 06:35:47
No, nareszcie znowu jesteś! I od razu z wielką paką wrażeń . Cudownie! Fajna wycieczka. Z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam . Serdecznościowe buziole! :)))
-
2018/05/13 09:45:05
Miałaś wspaniałą przygodę. Tylko pozazdrościć. Buziaki posyłam.Piekne krajobrazy. Cudowne wrażenia.
-
2018/05/13 11:13:54
Wspaniale wiadomosci:) uaktywniaj sie, koniecznie!
-
2018/05/13 16:45:26
Piękna wycieczka! :)
Buziaki :*
-
2018/05/13 19:04:01
Czas i przyjaźni ludzie są najlepszym lekarstwem.
-
2018/05/13 19:29:55
Fantastyczny weekend , szczególnie ta część z balladami Okudżawy i Wysockiego. Zdradź ten przepis na miodek z mniszka .
A w ogóle to za niedługo będziemy w Twoich stronach , liczę na jakąś wspólną kawkę . Buziaki !
-
2018/05/13 21:24:01
Cieszę się, że znowu jesteś z nami.
-
2018/05/13 21:36:48
Piekna mialas majowke Fusillko
-
2018/05/14 01:32:51
jak dobrze Cie czytac!
piekna wycieczka :)
-
2018/05/14 09:57:28
Wróciłaś nareszcie -cieszę się .
-
2018/05/14 11:35:01
Jak to dobrze w trudnych chwilach miec takich przyjaciol, na ktorych mozna polegac!
W Leiden bylismy kilka dni w zeszlym roku, bardzo to miasto polubilam, podoba mi sie bardziej, niz Amsterdam:)
-
2018/05/14 18:05:18
Fusilko już się uaktywniłaś :) wycieczka w tak odległe zakątki Europy to duża aktywność i, cudną miałaś wycieczkę. Pozdrawiam.
-
2018/05/14 19:35:07
BEZMOHEROWA!
Długo się przymierzałam, to fakt, ale w końcu ......
:-)
-
2018/05/14 19:36:24
Postarały się Dziewczyny naprawdę, to fakt!
:-)))
-
2018/05/14 19:37:07
IKROOPKA!
Nie wiem, czy to będzie na 100 procent, jak dawniej, ale sie postaram!
-
2018/05/14 19:37:37
SAD!
Serdeczności podsyłam! :-)))
-
2018/05/14 19:38:09
VEANKA!
Chyba faktycznie urodziłam się " w czepku", bo generalnie mam szczęście do LUDZI!
-
2018/05/14 19:47:11
ONYKS!
Mamy swoją tradycję i nie wyobrażam sobie, aby jej w tym roku nie dotrzymać! :-)))
Na miodek trzeba zebrać 600 kwiatków mniszka( same główki, najlepiej takie jakby podwójne ). Wrzucić do gara, jak najszerszego. Dodać, po uprzednim wyciśnięciu soku, który się odstawia na "zaś", pokrojone w kawałki skórkę z albedo z 3 cytryn. Gotować 10=15 min i zostawić na 24 godziny. Potem odcisnąć płyn przez potrójną gazę, dodać 1kg cukru i przecedzony sok cytrynowy. Gotować na niezbyt ostrym gazie ok. 2 godz. lub do tak zwanej nitki . Zlać do wyparzonych słoiczków, odwrócić do góry dnem , i tyle. Po ostudzeniu zawartość powinna mieć konsystencję płynnego miodu. W stanach gardłowych, niedyspozycji głosowych, anginowych, w astmie, stosować 2 razy dziennie po ły żeczce od herbaty. Można także do naleśników użyć, a można z tego po prostu zrobić nalewkę! :-))))
-
2018/05/14 19:48:38
JESIENNA!
Też się cieszę! :-))))
-
2018/05/14 19:49:28
PIOTEROWA!
Trafiłam na świetną organizatorkę przecież, i bardzo, bardzo dobrego DUCHA! :-)
-
2018/05/14 19:50:27
CUTIE!
Trochę to trwało, ale chyba już jestem gotowa na większą aktywność!
-
2018/05/14 19:50:55
54 IRA!
Uśmiecham się do Ciebie! :-)))))
-
2018/05/14 19:52:26
TESSA!
Tak, jak pisałam, mam szczęście do wspaniałych Ludzi, bo o nielicznych złych szkoda nawet sie wypowiadać!:-)))
-
2018/05/14 19:53:30
MERY!
Po prostu mnie porwano, bez jakielkolwiek dyskusji i tyle! Efekt, jak widać - wspaniały!
Macham!
-
2018/05/14 23:53:24
Wariatka nic mi nie mówi, musiala byc przed moja era ;) ale swietnie, ze Cie pobudzila do zycia ;) i ciesze sie na uaktywnienie bloga :)))
Wycieczka byla przednia!
-
2018/05/15 01:48:49
Super, ze jestes :)
-
2018/05/15 06:51:33
Wspaniała wycieczka i bliscy wokół, to najfajniejsze :-) A z mniszka to ja mam akurat miód prawdziwy, robiony przez pszczółki :-)
-
2018/05/15 08:34:52
jak fajnie, że wróciłaś :-)
Bezcenne są takie przyjaźnie.
-
2018/05/16 16:09:08
SPIRYT!
Faktycznie, masz rację, jeśli chodzi o erę. Akurat tak się składa, że dużo Blogerek stąd, zna się z dawnych Dzienników Twojego Stylu. Wariatka jest jedną z nich! :-)))) Poza tym potrafi użyć odpowiedniej siły perswazji! ;-)
-
2018/05/16 16:09:44
ATAGAO!
Dziękuję! Macham serdecznie do Ciebie! :-))))
-
2018/05/16 16:12:15
KOLEWOCZY!
Ja miód mniszkowy ( i nie tylko, w ciągu roku oczywiście ) też mam, bo akuratnie moim sąsiadem zza płota jest 87-letni pszczelarz. Zaś miodek mniszkowy robiłam po raz pierwszy i mam zamiar używać go do herbaty, co przy mojej astmie jest jak najbardziej wskazane! :-))))
-
2018/05/16 16:14:26
ANONIMKO MIŁA!
Jak dobrze,że też jesteś! Każda przyjaźń jest bezcenna, i ta realna i ta internetowa! Zwłaszcza, gdy ta ostatnia jest szczera i nie posługuje się hejtem:-))))
-
2018/05/16 16:30:21
Dobrze, że jesteś:))) Wycieczka pięknie pokazana i zrelacjonowana,aż miło popatrzeć:) Najserdeczniejsze uściski dla Ciebie:)))
-
2018/05/16 17:28:22
Odściskowuję przeserdecznie, moja już nie wiem, która na tym blogu, Imienniczko!
-
2018/05/17 21:14:41
ale się dzieje u Ciebie!!
ściskam ciepło!!
-
2018/05/18 00:16:05
Tych złych należy szybko zapomnieć;) I cieszyć się tymi pozytywnymi;)
-
2018/05/18 07:13:14
Brat w Czersku mieszka a ja w Fojutowie jeszcze nie byłem ;-)
Piękną miałaś wycieczkę, wiele widoków robi wrażenie.
-
2018/05/18 08:34:40
Tulipanowe pola powalają. Są cudowne. Fajną miałaś wycieczkę.
-
2018/05/18 08:49:29
Witam serdecznie :)
Pomoc niewielka, a radości bez liku! Warto było pozwolić na porwanie. :) Serdeczności :))
-
2018/05/18 13:26:07
Fajnie Cie znowu czytac :-) Wyciecza super. Nie ma to jak przyjaciele.
-
2018/05/19 21:56:50
WANILKA!
Bo o to chodzi, aby za dużo nie myśleć. A na niemmyślenie - najlepsza aktywność wszelka! :-)))
-
2018/05/19 21:58:07
TESSA!
Dokładnie tak robię! :-))))
Serdeczności dla Ciebie!
-
2018/05/19 21:58:59
KROGULEC!
Zaprasz Jak Brat nie będzie miał czasu, polecam się jako przewodnik! Nie tylko do Fojutowa! :-))))
-
2018/05/19 22:00:41
HANULA!
Obrazy tylu kolorów zapadły mi w pamięć nie tylko dlatego, że sa piękne! Ale tez dlatego, że komuś się chciało to piękno mi pokazać! :-))))
-
2018/05/19 22:02:54
MARIJANA!
Moje progi witają Cię pięknie! Takie "rapty", to chciałabym częściej!!!!! :-)))))
-
2018/05/19 22:04:04
4-DINA!
Myślałam o Tobie niedawno, bo w czasie majowego weekendu mój Syn z Rodzinką gościł w Londynie!