Blog > Komentarze do wpisu
Rollercoaster

Piękny dzisiaj dzień był! Jak darowany po dniach deszczów i zimna. Cudne zakończenie lata!!!

Czasami Opatrzność Wyższa jednak człowieka wysłucha!!!

Tak bardzo mi zależało na tym, aby Ślubny zjawił się ze szpitala zanim zbliży się termin naszej wizyty u kardiolożki. No, i proszę, jak powiadają: "mówisz -masz"!

Jeszcze w czwartek był zabieg ściągania 2,5 litra wody, które sobie Ślubny wyhodował w płucach, a już w piatek, w samo południe czekaliśmy na wypis!

A po południu to zrobiło się tak, że do tej pory nie możemy się pozbierać. Jakoś tak po pół godzinie rozprawiania z naszą Kardiolożką o sercowych problemach Ślubnego i ewentualnej dalszej możliwości leczenia, padło pytanie:" a zgodziłby się Pan na przeszczep?"!!!!!! Prawie szczęki zbieraliśmy z podłogi, zanim dotarła do nas waga tego pytania! Nie powiem, że nie przewijał się ten temat, zwłaszcza w rozmowach z Progeniturą, bo skłamałabym, ale chyba każdemu z nas wydawało się tak nieprawdopodobne, iż pozostawało w zawieszeniu! Nasza lekarka powiedziała, jak to będzie wygladalo, ile trzeba samozaparcia i woli, by podołać całemu wyzwaniu, mając świadomość, że ta propozycja to tylko początek długotrwałego procesu, który może zakonczyć sie w dowolnym momencie! Dostaliśmy tydzień do namysłu!

Wieczorem przyjechała Progenitura. Odbyła sie burza mózgów i..... Córka Wiewiórka zadzwoniła do Kardiolożki, że jest zgoda!

No! Jest!

Termin na całą turę badań wszelakich, poprzedzających decyzję, czy Ślubny się zakwalifikuje, też jest (17.10.br) !!!!

Teraz to dopiero się zacznie! Ło matko pojedyncza, i to jak!!!!

niedziela, 24 września 2017, fusilla
Komentarze
2017/09/24 19:51:02
Jestem myślami i dobrymi życzeniami z Wami. Niech wszystko ułoży się najlepiej, jak to możliwe, dla Was obojga. Oboje jesteście bardzo dzielni, a dzielnym ludziom Bóg, czy dobry los pomaga. Jestem pewna, że będzie dobrze. Pisz, bo ja i jestem przekonana, że nie tylko ja, wisimy na Twoim blogu z nadzieją, że to, co złe, już jest za Wami. Ściskam najmocniej, jak potrafię i przesyłam dużo dobrej energii.
-
2017/09/24 20:26:20
i ja swoją energię dorzucam, co by Wam się przydała! Najważniejsze że jest cel, a teraz tylko do niego biegusiem, załatwić i wracać do domu. Marzenia się same nie wymarzą, więc ... . Długa droga przed Wami, ale jest droga i to najważniejsze! Dacie radę!
-
2017/09/24 23:37:39
Dopiero co jeździł rowerem, dokarmial cudze koty i woził Cię autem, a teraz przeszczep! Ale co On sam na to??? Bo piszesz: Ty, dzieci, burza mozgow, ale co On...??? Toż to psychicznie można się wykończyć, Fusillo ! Trzymajcie się razem w rodzinie i wspierajcie,, bo trudny czas przed Wami i może nawet o fachową pomoc psychologiczna zadbać trzeba. Jesteś bardzo dzielna kobieta, chylę czoła z szacunkiem. Posyłam dobre myśli.
-
2017/09/24 23:48:21
No nieźle, przed Wami niezła jazda. Sama nie wiem, jakbym się czuła w takiej sytuacji. Dobrze, że Was tam tyle do podejmowania decyzji i teraz trzeba w niej wytrwać. Potrzeba dużo samozaparcia, czego życzę gorąco.
-
2017/09/25 08:25:00
Trzymam mocno kciuki, żeby Wam się udało. Przeszczep to jednak dar losu dla umęczonego serca. Będzie dobrze!
-
2017/09/25 08:37:26
U Ciebie, jak z filmow Hitchcoca, najpierw trzesienie ziemi, a pozniej napiecie rosnie!

Pozytywnego rozwiazania wszystkich problemow zycze!
-
2017/09/25 14:59:29
Bywam u Ciebie często, choć nigdy nie zostawiam komentarzy. Ostatnio jednak czytając o problemach zdrowotnych Twojego męża kusilo mnie, by wspomnieć o przeszczepie. Znam problem dokładnie. Chory, bliski mi 68-letni sercowiec, z podobnymi objawami ( łącznie z wodą w płucach) miał przeszczep 14 czerwca i dziś już funkcjonuje normalnie. Dostał pozwolenie od kardiologa na samodzielne wyjazdy samochodem, może już fizycznie popracować w ogrodzie. Nie ma żadnych problemów. Jedyną uciążliwością są dla niego biopsje nowego serca ( początkowo raz w tygodniu, potem raz na dwa tygodnie, a póżniej coraz rzadziej), podobno to najbardziej boli, ale wytrzymuje. Jest teraz idealnie zdrowym człowiekiem! Będzie dobrze!
-
2017/09/25 15:27:46
Trudna sprawa, trzymam kciuki za pomyslność Twoją i męża! :*
Dziękuję za piękne zdjęcia :)
-
2017/09/25 15:31:40
O Fusilko, zycze wam wszystkiego najlepszego, duzo sily i zdrowia na te jazde, bo jazda zapowiada wam sie niesamowita, ale jest sens, duzy sens, wyruszyc w te droge! Pozdrawiam was serdecznie i bede myslec, i posylac dobre mysli nad jezioro, do szpitala, do kliniki rehabilitacyjnej, tak po kolei :*
-
2017/09/25 16:26:16
Najważniejsza jest droga, którą można iść i dojść do celu, jakim jest poprawa jakości życia i po prostu odzyskanie zdrowia. Chinska napisała o przeszczepie i tego się trzymaj razem ze Ślubnym. Jej słowa są dowodem, że cel jest do osiągnięcia. Bardzo mocna trzymam za to kciuki, musi być dobrze:)
-
2017/09/25 16:45:45
Duzo szczescia i wytrwalosci!
-
2017/09/25 17:02:51
Dobrze że podjęliście decyzję, teraz trzeba myśleć tylko pozytywnie, a do przeszczepu jeszcze daleka droga. Będzie dobrze.
-
2017/09/25 19:48:23
Obyście nie musieli długo czekać na dawcę ! Trzymamy kciuki . A tak a propos , polecam forum dla przeszczepowców "nieśmiertelni". Właściwie to moja synowa poleca. Tam jest mnóstwo informacji o różnych przeszczepach. Trzymajcie się kochani !
-
2017/09/25 21:09:25
O rety! Noooo, to trzymać tylko kciuki za to, żeby się wszycho poukładało. :*
-
2017/09/25 22:32:42
Dobrze, ze jest taka mozliwosc. Trzymam kciuki, zeby wszystko sie udalo i przebieglo bez komplikacji!
-
2017/09/25 22:38:51
trzymam kciuki za powodzenie
-
2017/09/26 20:45:07
Wspieram Was myślami. Obojgu Wam teraz trzeba dużo determinacji i cierpliwości. Dacie radę! :)
-
2017/09/27 00:09:28
Fusilko, sprawa przemyślana i chyba konieczna, więc no cóż, będę trzymać kciuki za powodzenie. Jesteś dla męża podporą i bądź nią, bo nie będzie to łatwy czas dla Niego. Ściskam i serdecznie pozdrawiam.
-
2017/09/27 07:28:37
Nie pozostaje nic innego jak życzyć pomyślności i spokoju.
-
2017/09/27 17:46:19
Fusilko, trzymam kciuki żeby się Ślubny do przeszczepu zakwalifikował.
Żeby zbyt długo na zabieg nie czekał i by Ślubny zrozumiał, ze po przeszczepie trzeba być bardzo subordynowanym pacjentem.
Trzymajcie się:).
-
2017/09/28 01:05:29
Ojej, życzę Wam obojgu powodzenia na tej trudnej drodze, ale trzymam kciuki i wierzę, że wszystko będzie OK. Buziaki!
-
2017/09/28 09:32:09
Dobrych myśli zasyłam moc i oby się wszystko dobrze ułożyło.
-
2017/09/28 20:12:52
Każda interwencja w organizm ludzki niesie ze sobą wiele zapytań i wiele niepewności, a nawet strach.
Jednak najważniejsze są dobre myśli i pozytywne nastawienie. Tego właśnie ślę Wam i trzymam kciuki za dobre zakończenie.
Ja i Ktosiu cały czas jesteśmy myślami gdzieś tam obok Was - na tarasie...
Pozdrawiamy ciepło.
-
2017/09/29 20:00:35
Fusillko, bądźcie dobrej myśli. Ja ciepło o Was myślę!
O.
-
2017/09/29 22:01:03
Z całej siły trzymam kciuki! :-***
-
omm
2017/10/01 19:29:02
Niech moc i cały kosmos dobrej energii będzie z Wami.
-
2017/10/01 20:38:23
Życzę cierpliwości i siły do przejścia tej trudnej drogi. Trzymam kciuki za powodzenie!
-
2017/10/03 09:17:04
Długo mnie tu nie było... Trzymaj się, Kochana. Życie to sinusoida. Wiemy nie od dziś.
-
2017/10/03 20:23:52
Życzę wam wytrwałości i cierpliwości. Będzie dobrze, choć pewnie nie łatwo. Przytulam.
-
2017/10/05 21:44:12
Fusillecko, widze, ze jesteś tak dzielnom osobom, ze najwięksi twardziele, z Johnem Waynem i Jamesem Bondem włącnie, powinni kłaniać sie przed Tobom w pas. Ocywiście dołącom do syćkik, co zdeklarowali, ze trzymajom za Wos kciuki! Tyz je trzymom! :)