Blog > Komentarze do wpisu
Kiedy.....

... świat zawali sie na głowę, i w ogóle nie idzie się pozbierać,

... jedynym miejscem odniesienia na bardzo, bardzo dlugo, jest szpital, i to, czego doswiadczam  w zwiazku z chorobą Ślubnego,

... dowiaduje się,że to moja wina, bo powinnam wymóc wszycie rozrusznika, tyle tylko, że akurat  wtedy byłam w Niemcach i nie wiedziałam, że taka propozycja była, jakby to coś usprawiedliwiło,

... dwie kardiowersje elektryczne jakoś zadziałały, ale nie do końca wiadomo, czy na mur-beton,

... wypisują Go z kardiologii po dwóch i pół tygodnia, a w kolejną noc znów się dusi i przyjeżdża   pogotowie, a ratownicy pocieszają, że to normalka, ale Ślubny się burzy, bo co? znowu SOR?

...kolejne 12 godzin na SOR i przyjazd do domu z adnotacją, że to infekcja górnych dróg              oddechowych, i sugestia konsultacji z lekarzem rodzinnym, a to akurat sobota jest i wiadomo       wszem i wobec,  iż trza czekać do poniedziałku

... w poniedziałek owszem lekarz przyjmie i się zadziwi, dlaczegóż to nie podano antybiotyku, zleca badanie krwi, CRP i różnych takich łącznie z kreatyniną. W południe telefon z przychodni i alarm,natychmiast do lekarza po skierowanie do szpitala. CRP- 243!!!!! ( norma < 5 )

...lądujemy na pulmonologii, i zostajemy tam na prawie miesiąc!!! 

...schody: raz w dół, raz w górę, dwa razy w dół, raz w górę, kilkanaście stopni w dół, i ciemno, i długo, długo nic!

... to już normalka: odjazdy mentalne i gniew Ślubnego, co mu robią, co sie dzieje, on nie chce, chce do domu, niech mu nie robią tego czy owego. A ja prawie tam śpię, mieszkam, po drodze krótkie wypady do domu, aby cos Mu przyszykować do jedzenia, bo to szpitalne, to ... hm...

...co dzień niewiadoma. Oddycha - ulga! Rzęzi, zipie i charczy  - niemoc! Co chwile rtg, potem konsultacje . Z czego kardiologiczna sie nie udała, bo lekarz nie miał czasu poczekać  2 minuty, tyle, co ubranie Mojego spod prysznica,w  którym pomagałam. I mój maksymalny gniew i skarga do dyrektora szpitala. Zadziałało! Potem każda prośba o taka konsultację była spełniana w oka mgnieniu.

... nic nie działało, pewna noc z wezwaniem od pielęgniarek, dno totalne , a potem jak zwykle rano chodził ksiądz, i było to, co powinno być, chociaż się wzbraniał, ale potem jakby zaczeło sie lepiej, i Synek zapytał po prostu:"mamuś, kto pomógł? Lekarze? Czy Opatrzność Wyższa? A skąd ja mam wiedzieć- odparłam.

...trochę lepiej, ale nie do końca, ujarzmione nerki i nogi wróciły do stanu pierwotnego. Potem juz po kolei, jakby schodziło coś z płuc, ale znowu dwie odmy, znowu punkcje, tygodniowe pilnowanie, aby leżał na boku, a On przecież wie, że się wszyscy czepiają, że po co ten tlen, po co to picie, po co ten cewnik!!!

...ciągłe rtg, i żarty, że zaoszczędzimy na prądzie, dwa razy TK. Czekanie. To co najgorsze. W koncu, gdy już rezygnujemy, i nie dopytujemy o nic - można iść do domu!!!!!!

To wróciliśmy. Do naszego MBD!

I kiedy powinno być już z górki, bo tylko trzeba Mu pielęgnacji wolnej i spokojnego dochodzenia do siebie, jest zgryz! Czuje sie tak, jakby walec przeze mnie przejechał, i boli mnie wszystko! Dosłownie. Nawet koniuszki włosów i palą mnie wnętrza dłoni. Sytuacji nie poprawia fakt, iż Śluby tylko drobi parę kroczków tu i tam, potem siedzi, znowu wstanie, siedzi! To normalne, bo jest słabiutki, jak małe dziecko. Gorsza jest mentalna destrukcja w głowie. I łapię się, że brak mi cierpliwości. I spokojności też, aby wszystko tłumaczyć. A to trudne, bo On wie lepiej, a wie, bo zna tylko to, co było przed dwoma miesiącami, i nie przyjmuje do wiadomości, iż to zupełnie inny kawałek zycia bedzie!

No! Tom się wyspowiadała! Ale nie proszę o rozgrzeszenie. Jedynie o to, aby mieć do mnie cierpliwość, bo jeszcze trochę mnie tu nie będzie! Muszę to sobie przecież sama poukładać!

Ale! Za każdą dobrą myśl dziękuję!

Do miłego, niedługiego!

   

piątek, 28 lipca 2017, fusilla
Komentarze
2017/07/28 20:37:17
Kochana, wyrzuciłaś z siebie wszystkie żale i DOBRZE.
Opiekuj się Ślubnym i dbaj o siebie, oboje potrzebujecie dojść do siły.
Myślami jestem zawsze z Wami, a w myślach ślę Ciepłe i Puchate, bo Wam jest to bardzo potrzebne.
Pozdrawiam ciepło.
Buziaki.
-
2017/07/28 21:57:12
Przeżyłaś horror. Wierzę, że to co najgorsze jest już za Tobą, choć mam świadomość, że łatwo nadal nie będzie. Życzę, aby z każdym dniem była poprawa, abyście mogli w spokoju dojść do normalności bez zagrożeń. Tobie dużo zdrowia, siły, spokoju i cierpliwości- Ślubnemu- powrotu do zdrowia i wyrozumiałości dla własnych ograniczeń. Myślami cały czas Wam towarzyszę i otaczam dobrymi życzeniami. :)
-
2017/07/28 22:17:34
Fusilko kochana, jestes jak balonik, z którego ktos spuscil powietrze, kompletnie slaczaly balonik, ale nie uszkodzony, i da sie go jeszcze nadmuchac! To, co przeszlas, nie pozostaje bez sladu, uwazaj przy okazji uwazania na Slubnego, takze na siebie troszke... Sle moc sily, pozdrowien, calusów, dzielna kobieto!
-
2017/07/28 22:35:34
Fusillo, życzę wiele sił i cierpliwości. Mam nadzieję, że będzie lepiej i Twój małżonek dojdzie do pełnego zdrowia. Ty też musisz mieć chwile na odpoczynek i odsapnięcie. Ściskam.
-
2017/07/29 00:06:40
Ściskam Cię mocno i serdecznie! Z całkowitym zrozumieniem i nadzieją ,że najtrudniejsze -za Wami! Niech wrócą: zdrowie i siły! :-*
Uff...
-
2017/07/29 08:09:19
Po prostu przytulam Cie mocno...
-
2017/07/29 13:07:37
Przejdziecie przez to wszystko i będzie dobrze ,trzeba Ci dużo cierpliwości ,zdrowia za tem i sił dla Was.
-
2017/07/29 16:16:34
Ślę dużo dobrych myśli. I dbaj o siebie. Przytulam.
-
2017/07/29 17:59:48
Fusilko, Ślubnego pielęgnuj i wspieraj, ale nie zapominaj o sobie, bo dopóki sama ciągniesz ten wózek, musisz mieć zdrowie i dużo siły.
A z czasem wszystko się uładzi w wróci do normalności.
Trzymajcie się:).
-
2017/07/29 18:01:27
Witaj, Fusillo, choć okoliczności nieszczególne, miło jednak Cię widzieć. I muszę powiedzieć coś, co może nie jest politycznie poprawne, ale: a kto się Tobą opiekuje w gorszych chwilach, w stanie depresji i załamania ? Kto Ci pomaga i kto Cię wspiera? Czy jest ktoś, na kogo możesz liczyć 24 godziny na dobę i kto Cię zastąpi w pracach domowych i opiece nad Mężem? Kochana, nie jesteś nie do zdarcia. Od lat ciężko pracujesz, zarobiłaś na dom po to, aby po okresie aktywności zawodowej mieć spokojne bezpieczne życie. Musisz wspierać Męża, ale nie kosztem własnego zdrowia. Bo jak Ty się rozłożysz, to On nie będzie w stanie Ci pomoc. Pomyśl o tym, jak teraz ułożyć życie i kto się zajmie Mężem wtedy, kiedy Ty będziesz wypoczywać i zajmować się zumbowaniem i rowerowaniem. Bo Ty musisz mieć siły jeszcze na wiele, wiele lat. Dla Niego, ale i dla siebie.
Życzę Twojemu mężowi bardzo bardzo dużo zdrowia. Pozdrawiam.
-
2017/07/29 21:11:15
Posyłam Wam dobre myśli i wierzę ,że się lepiej wszystko ułoży , ale dbaj też o siebie Kochana .
-
2017/07/29 21:40:58
Fusilko, tak dobrze, ze jestes, ze wszystko idzie ku lepszemu. Popros o pomoc rodzine, zebys i Ty w koncu mogla regularnie odpoczywac. Posylam tyle energii i dobrych mysli ile sie zmiesci!
-
2017/07/29 22:35:24
Fusilko, dobrze wiem, co się czuje w takiej sytuacji i bardzo Ci współczuję. Teraz na pewno z każdym dniem będzie lżej, ale rzeczywiście, jak tu już zostało powiedziane, o siebie musisz też bardzo dbać, bo Twoje siły i energia są niezbędne mężowi. Ściskam Cię:)
-
2017/07/29 22:59:11
Fusillko, podpisuję się pod każdym słowem które napisała zielona pirania. Wiem, że jest ciężko. Wiem, i doskonale Cię rozumiem, ale musisz Kochana również myśleć o sobie. Nie jest to łatwe ale proszę dbaj rownież o siebie.
Przytulam i moc dobrej energii Wam przesyłam.
-
2017/07/30 12:31:38
Dużo ciepłego i puchatego, dużo sił, dobre energie ślę do Was.
-
2017/07/30 12:40:26
Fusilko , trudno coś napisać, bo wszystko wydaję się takie banalne i bez znaczenia przy tym, co przeżywasz. A co przezywasz, to mogę sobie tylko wyobrażać i niie są to fajne wyobrażenia... Nieustająco ślę dobre myśli i dużo ciepła, może Ci trochę dopomogą :)*
-
2017/07/30 15:34:21
Jesteś WIELKA!!! Podziwiam. Poukładasz sobie wszystko, tylko trzeba czasu. I Twój małżonek w końcu zrozumie, że znalazł się w innej sytuacji, tylko też potrzebuje czasu. Życzę spokoju i tego czasu Wam obojgu.
-
2017/07/30 16:39:55
wcale Ci sie nie dziwie, ze nie szukasz rozgrzeszenia... dobrze, ze tutaj mozesz sie wygadac.. ale dobrze mowi Zielonapirania - masz kogos na kogo mozesz liczyc 24 godz? bo wychodzi na to, ze Ty masz wszystko na glowie.. a Slubnego szlag trafia i Tobie sie dostaje.. nie dobrze. wychodzi na to ze wszystko Twoja wina... a Slubny medycyne skonczyl, ze wie lepiej? trafia go, bo ostatnie miesiace nie byly takie jak poprzednie lata, ale juz nic takie nie bedzie. dbaj o siebie, prosze!
-
2017/07/30 17:21:30
Macie ode mnie mnóstwo dobrych myśli. Mam nadzieję, że już wkrótce znów będzie smiagać na rowerach i cieszyć się urokami jednego z najpiękniejszych w Polsce zakątków. Nieustająco całuję obydwoje.
-
2017/07/30 17:51:10
Jakbys czegos potrzebowala, daj znac...
Mascie, kremy, ect:)
Buziaki i dbaj o siebie!
idz na zumbe albo inne wino!
-
2017/07/31 23:25:34
Dobrze że się pokazałaś bo myślałam o Was. Życzę Ci dużo siły do dźwigania tego krzyża, poukładaj sobie wszystko na nowo i wracaj. Posyłam Ci dużo pozytywnej energii.
-
2017/08/01 09:15:14
same dobre myśli przesyłam i nieustająco - zdrowia i siły życzę
-
2017/08/01 10:26:37
Zielonapirania ma absolutną rację. Zadbaj o siebie, bo tylko wtedy będziesz mogła zadbać o innych. Podziwiam i życzę siły, wytrwałości i cierpliwości.
-
2017/08/01 11:04:15
Fusillecko, skoro dobre myśli Ci pomagajom - to śle ik ku Tobie najwięcej, kielo ino moge. Śle je ku Wom Obojgu!!!
Miałaś niedowno imieniny. Pewnie nawet nie miałaś nawet głowy do tego, coby o nik myśleć. Ba niekze powrót Ślubnego do zdrowia bedzie takim spóźnionym prezentem imieninowym dlo Ciebie. Piknie Ci tego zyce.
-
2017/08/03 15:28:44
Kochana Fusilko! Teraz się Tobie należy sanatorium po prostu i odpoczynek full-serwis! Bożenka wysyła dobre myśli, ale też się cieszy, że w końcu jesteście w domu :*****
-
2017/08/12 21:43:53
CO SIĘ U WAS DZIEJE PO TEJ PIEKIELNEJ NAWAŁNICY???....Ta cisza jest bardzo niepokojąca...:(((
-
2017/08/14 17:17:30
tulę ciepło
-
2017/08/15 11:36:20
Zycze Ci duzo sily i cierpliwosci, a dla slubnego szybkiej poprawy zdrowia i rowniez cierpliwosci. Przesylam pozywtywna energie :-) :-) :-) :-)
-
2017/08/16 11:18:15
Fusillko ,martwię się o Ciebie... czy oszczędziła Was nawałnica??? To co oglądam w tvn24 napawa mnie wielką trwogą... Mam nadzieję ,że mieliście ,choć w tym wymiarze, szczęście ???!!! Czekam z niepokojem na info..
-
2017/08/16 15:42:38
BEZMOHEROWA!
BENKA!
Cała nawałnica przeszła koło nas niewielkim oddaleniem, jakieś 20 km! Nic praktycznie nad naszym jeziorem się nie zniszczyło, nie licząc pojedynczych drzew.
Zyjemy zatem powoli i spokojnie! O czy bedzie niedługo, jak tabuny gości nam wyjadą! :-)))
-
2017/08/16 18:27:48
Oj ,jak dobrze ,że napisałas!!!!!!!! Wyobrażałam już sobie straszne rzeczy... Ale teraz poczułam wielką ULGĘ! :) Aż mi się oczy spociły.. Ech.. Trzymaj się kochana i.. niech moc będzie z Tobą w ważnych życiowych ,rodzinnych sprawach! Serdecznie Cię ściskam! B. :-*
-
2017/08/20 19:47:43
Fusilko!
Zadbaj o siebie. O męża dbasz, a Ty też nie jesteś nie do zdarcia. Należy Ci się oddech od kłopotów i nerwów. Dużo dobrej energii przesyłam Wam obojgu.