Blog > Komentarze do wpisu
Radości nieduże!

Bardzo spokojnie nam się ten Nowy Rok zaczął! Można nawet powiedzieć, że bardzo leniwie wręcz! Dopiero po tygodniu udało się wszystkich zebrać " do kupy", aby zorganizować wspólny obiad.

Po raz pierwszy gościłam chłopaka najstarszej Wnuczki. No! Jak ten czas leci! Jeszcze pare lat, i pewnie napiszę to samo o Najnajmłodszej!

Sukcesik kulinarny też był, bo nareszcie, po prawie miesiącu od nastawienia do maceracji, przygotowałam sauerbraten. To taki delikates, którego nauczyłam się przyrządzać w Niemczech, ale oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym tej potrawy nie zrobiła po swojemu. A to "po swojemu", to o wiele bogatszy zestaw przypraw korzennych, zamiana octu na czerwone wino, i dłuższy okres maceracji pieczeni wołowej. Podane to było z kopytkami, z dodatkiem sałatki z kiszonych buraków, które pozostały po kiszeniu świątecznego barszczu. Niebo w gębie, to mało powiedziane, i chociaż miałam niezłą ilość przygotowane, to zniknęło w oka mgnieniu.

Zima spokojna u nas, nie dająca do wiwatu specjalnie. Pozwala to na długie spacery nad jeziorem , które i owszem, niby zamarzło, ale jakoś nikt nie ma ochoty sprawdzać tego, odchodząc daleko od brzegu! Podejrzewam, że jeśli temperatura powietrza bedzie w granicach zera, to zacznie znowu tajać.

Najlepszą rozrywką jest jednak podglądanie, kto do nas zawitał. Bardzo rano zdarza się, że zza niedalekich chaszczy wyjdzie para saren, i stapając ostrożnie przemknie się koło płotu. Do karmników prócz chmar sikorek, mazurków i wróbli - podlatują czasem dzwońce, rudziki i zięby. Obserwowanie tego towarzystwa sprawia nam prawdziwą frajdę. Sa i inni goście, jak na przykład mała nornica, która zrobiła sobie gniazdko pod domkiem gospodarczym, i bardzo często korzysta z resztek ptasiej stołówki, bo wiadomo, że zawsze coś tam spadnie obok.

Ślubny już przegląd sprzętu wędkarskiego robi, a ja ostatnio bardzo ostro ćwiczę z naszą zumbową grupą. W niedzielę występujemy na rynku. Wszak zagra WOŚP!

czwartek, 12 stycznia 2017, fusilla
Komentarze
2017/01/12 16:29:03
Czyli same przyjemności :-)
-
2017/01/12 16:52:40
Piękna Twoja zima a i wizyty mocno interesujące. MBD i jego mieszkańcami przez okrągły rok można się zachwycać!! ;))
-
2017/01/12 18:31:38
Po sukcesie kulinarnym życzę sukcesu artystycznego.
Jezioro piękne przez 12 miesięcy w roku. A może nawet i 13.
-
2017/01/12 19:13:55
O, to zycze wam powodzenia i wielu datków dla WOSP!
-
2017/01/12 19:34:57
Muszę się kiedyś w Wasze strony wybrać zimą . Piękne to Wasze miejsce do życia.
-
2017/01/12 19:45:49
Ależ tam u Was ślicznie. I ta sarenka. Nie ma jednak jak natura.
-
2017/01/12 19:47:42
W zgodzie z naturą i pożytecznie.
-
2017/01/12 20:15:20
Podzielisz sie przepisem?
-
2017/01/12 21:37:49
JEstes kobietą nie do zastąpienia :) Ta pieczenia tak dlugo lezakującą bardzo mnie zafrapowalas. Ale to raczej nie moja liga kulinarna hi hi:)
-
2017/01/13 01:14:28
Wielu ludzi marzy o takim rozpoczeciu Nowego Roku, bez pospiechu. Spokojnie a przede wszystkim leniwie. Pieknie tam u Was, i ja marze o takiej prawdziwej zimie, bialej, mroznej takiej prawdziwej, jak kiedys.
Fajnie jest podgladac ptaszki i zwierzeta ktore podchodza tak blisko domu, TV nie jest potrzebne.
O przepis na wolowinke tez poprosze i koniecznie salatke z kiszonych buraczkow:)
Trzymam kciukasy za wystep!

Fusilko wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
-
2017/01/13 11:27:27
Bożena też w niedzielę na rynku, albo w okolicach, bo wiadomo.
Zime niestabilną i chwiejną na Waszą Bożenka chętnie wymieni. ;)
-
2017/01/13 14:54:41
Fusilko, bardzo smakowity wpis, po którym zachciało mi się zrobić sztufadę wołową, podobnie smakuje, a krócej się musi marynować w jarzynach.
Dobrze, ze w niedzielę gra OŚP to się człowiek wreszcie ruszy z domu, niechętnie, ale jednak;))).
A poza tym, byle do wiosny;).
-
2017/01/13 15:15:03
Mili są tacy goście leśni, też wszystkie zwierzątka lubię. Udanych wystepów na WOŚP życzę :)
-
2017/01/13 15:57:20
ja tez dodaje czerwone wino i kawalek piernika :) uwielbiamy .pozdrawiam
-
2017/01/13 16:45:52
Jak drobno pokroisz jabłuszko to i kos może Waszą stołówkę odwiedzi :-)
-
2017/01/13 18:52:26
A nie macie już odwilży? U nas drugi dzień na plusie (+4 w dzień, +2 w nocy). Na wsi jeszcze trochę śniegu, ale w mieście okropna chlapa. Ogródkowi goście, to wspaniałe towarzystwo! U nas regularnie bażanty - w tym roku koguta widuję, nocuje w naszym żywopłocie ze świerków. Ale wcześniej było u nas więcej zwierząt, teraz sąsiad zbyt głośny (pensjonat, niestety). Dużo spokoju i pięknych występów!
-
2017/01/14 16:37:03
Ale masz piękne widoki ,spokój przede wszystkim ,widoki bajeczne.
-
2017/01/14 17:13:55
KOLEWOCZY!
A tak! Jak najbardziej! :-)))))
-
2017/01/14 17:15:14
BEZMOHEROWA!
Zimą własnie, gdy nie ma turystów i jest cisza, nasi bracia mniejsi jakby bardziej ruchliwi są! :-))))
-
2017/01/14 17:16:28
IWONA!
No nie wiem! Raczej nie zaryzykuję przsunięcia w czasie! Nigdy nie wiadomo bowiem, co tam się spotka! :-))))
-
2017/01/14 17:17:18
SPIRYT!
Tez mam taką nadzieje, tym bardziej, że aura w miarę, jak na zime oczywiście, łaskawa!
-
2017/01/14 17:18:00
ONYKS!
Nie widzę przeszkód! Nowa kanapa jest, bedzie gdzie się przytulić! :-)))))
-
2017/01/14 17:18:42
ILENKA!
Sarnami bylismy naprawdę zaskoczeni bardzo! Po raz pierwszy tak blisko podeszły!
-
2017/01/14 17:19:35
CIOTKA!
Dlatego cieszymy sie bradzo, a obserwowanie natury, to nasza najlepsza rozrywka!
-
2017/01/14 17:30:00
IKROOPKO!
Oczywiście, że tak. Mogłabym wprawdzie napisać, że znajdziesz bez kłopotu u wujcia goglowatego, nie tylko niemieckiego, ale i naszego, ale mysle, że chodzi Ci o moją wersję, zatem, prosze uprzejmie:
Ok. 2kg wołowiny na pieczeń. Na marynatę: 2 cebule, 2 marchewki, 1 pietruszka, 1 seler, 500 ml czerwonego wina, 100 ml octu balsamicznego owocowego, 3 listki laurowe, 5 goździków, 3 gałązki świeżego lub ćwierć łyżeczki suszonego tymianku, 2 łyżki jałowca, 10 ziaren ziela angielskiego. Prócz tego po 100 g rodzynek i żurawiny suszonej, 2 łyżki płatków migdałowych.trochę mąki ziemniaczanej do zagęszczenia sosu, 2 łyżki masła klarowanego do podpieczenia miesa, kawałek piernika lub łyżeczka przyprawy piernikowe, najlepiej własnej roboty.
Sposób przyrządzenia podaję w następnym komentarzu!
-
2017/01/14 17:41:47
IKROOPKA!
Wino plus dodatki ( warzywa pokroić w piórka lub drobna kostkę) zagotować, wystudzić, dolać trochę wody przegotowanej, tak, aby mięso( uprzednio umyte i wysuszone ręcznikiem papierowym) było całkowicie przykryte w misce przez płyn. Odstawić do lodówki na ok. 3 tygodnie ( można krócej, ale im dłużej, tym intensywniejszy sos, i mieso szybciej jest kruche podczas duszenia. Niemcy podają od dwóch dni do właśnie 3 tygodni. ). Po tym czasie mięso wyjąć z zalewy, osuszyć ręcznikiem i krótko obsmażyć na maśle klarowanym. Potem dusić pod przykryciem w rodzynkami, płatkami migdałowymi, żurawiną, piernikiem lub przyprawą piernikową i cały czas podlewać płynem, w którym mieso się macerowało. Oczywiście, odcedzić dodane do płynu ingrediencje. Duszenia trwa różnie, zależy to od rodzaju wołowiny, ale średnio 0d 1.5 do 2 godz. Gdy po tym czasie mięso sie prawie rozpada, bo tak jest miękkie, wyjmuje się z sosu, który można dalej redukować, a gdy jest już dokładnie zredukowany do pożądanej ilości, zblendować z rodzynkami, migdałami i żurawiną, a w razie potrzeby zagęścić odrobiną mąki ziemniaczenej. Mieso kroi się w plastry ( uwaga: pożądany bardzo ostry nóż), układa na półmisku, sos do sosjerki, a podaje się w Niemczech ze spezlami ( rodzaj makaronu) lub gnocchi. Ja podałam z kopytkami, i to według mnie jest strzał w dziesiątkę. No i musi być kapusta czerwona, której akuratnie nie miałam, tylko podałam surówkę z kwaszonych buraków!
Smacznego!
-
2017/01/14 17:43:15
Acha! Zapomniałabym! Gdy decydujemy się na dłuższe marynowanie, należy przybajmniej co dwa dni przewrócić mięso w marynacie, w celu równomiernego macerowania! :-))))
-
2017/01/14 17:44:46
PIRANIA!
Nie przesadzaj. Można to zrobić w trybie przyśpieszonym, tylko chyba wtedy trzeba bardziej z przyprawami poszaleć! :-)))) Według mnie to potrawa z kategorii " raz na długi czas", więc można się pobawić!
-
2017/01/14 17:48:00
ATANER!
Przepis na wołowinę masz ciut niżej, a jeśli chodzi o sałatke, to wykorzystałam buraki z kiszenia do barszczu świątecznego. Odcedziłam przed świętami z kiszonki i zamroziłam. Jak były potrzebne, to po prostu zblendowałam w malakserze ( były w plasterkach ), dodałam drobno pokrojonej kiszonej kapusty, na oko oczywiście. Trochę pieprzu, soli, dwie drobno pokrojone mandarynki, łyżkę dobrego jogurtu naturalnego i ciut cukru!
-
2017/01/14 17:50:02
SEKRETARKA!
Przekaż proszę Bożence, że przyjmę jej zimę! W zamian za moją rozmemłaną! Przynajmniej nie dostanę następnej palpitacji serca, gdy w nocy rumor się zrobi od spadającego z dachu śniechu, napuchnietego mgłą!
-
2017/01/14 17:50:45
VEANKA!
Znam przepis na sztufadę, ale odrzuca mnie szpikowanie słoniną! ;-))))))
-
2017/01/14 17:52:35
SAD!
Czuję się trochę wyróżniona, bo nasza występująca grupa jest 15 osobowa, a na zajęcia chodzi około 80 osób! Ale, co tam! Da się! :-)))) Szczytny cel, to tym bardziej!
-
2017/01/14 17:53:41
KASIUTKA!
Jak miło Cię znowu gościć! Wróciłaś na blogowisko????? No,to o namiary poproszę! :-))))))
-
2017/01/14 17:55:18
KROGULEC!
Kosy to ja tu widuje dopiero od marca. Myslisz, że moga byc wczesniej? A to jabłuszko jak przygotować, ze skórką, czy bez, do karmnika ogólnego, czy osobno? Radź proszę! :-))))
-
2017/01/14 17:57:14
HANIAMROK!
Chlapa i odwilż to jest w mieście. U nas dzisiaj, widzieliśmy na jeziorze dwóch śmiałków z kategorii wędkarstwa podlodowego. Mało mieszkańców też tutaj, bo dopiero latem wieś tętni zyciem, więc drogi i uliczki bardziej zaśnieżone!
-
2017/01/14 17:57:47
54 IRA!
Ano tak się trafiło! :-))))))))
-
2017/01/14 22:14:05
Przepis na pieczeń skopiowałam i może ... kiedyś... przy jakiejś okazji...
Ja specjalnie mięsna nie jestem, ale mężowi na pewno by smakowało.
Poza tym teraz, zimą, to się częściej mięska chce :)

Ciszy nadjeziornej w zimowej szacie nieco zazdroszczę.
-
2017/01/14 22:29:22
Filmik z wystepu prosimy!!!
-
2017/01/15 17:03:21
KABE.ABE!
My też nie za bardzo mięsni, ale jak przychodzi cała Progenitura, to trzeba się jednak jakoś wykazać! ;-)))))
-
2017/01/15 17:04:10
AGRADABLA!
Cięzko będzie! Operator nie dotarł! ;-)
Może jakieś zdjęcie wstawię, zobacze, co się "udało"!
-
2017/01/16 19:35:09
czytam was wiernie ale jakos do pisania sie nie moge zabrac. buziaki
-
2017/01/19 20:10:17
KASIUTKA!
Miło mi więc tym bardziej, że zaglądasz! :-))))
-
2017/01/19 21:44:44
Fusillo, dziekuję pieknie - zapisuję i idę oswoić...;)
-
2017/01/19 21:47:45
IKROOPKA!
Oswajaj! Warto, bo potem masz niebo w gębie! :-))))