Blog > Komentarze do wpisu
A zwyczajne życie toczy się swoim trybem!

Wybory za nami. Akurat wypadły w urodziny Ślubnego, zatem jakoś tak przeleciały bez specjalnej "napinki", bo akuratnie dla mnie ważniejsze było pokazanie Córce, że tort dacquoise to żaden problem zrobić lepiej, niż to, co oferuje sklep, w którym ona pracuje! Poza tym, dzień wcześniej dostaliśmy Najnajmłodszą jako podrzutka, którego Rodzice  z druga częścią mojej Progenitury poszli w tany dyskotekowe. Ale być na wyborach -byliśmy, a jakże, bo wiadomo, że jesteśmy z tych czasów, które innej opcji nie uznawały!

I dobrze! Resztę zobaczy się "w praniu". A życie swoje człek ma, niezależnie od takich czy siakich politycznych ustawek. Moje akuratnie przewidywalne bardzo. Nawet niekiedy się zdumiewam, że to chce się Wam czytać, takie zwyczajności. Bo rozumiem, jak jeździłam do Niemiec i opisywałam, co tam się działo, to mogło być zajmujące. Ale teraz?  

Mówią jednak mądrzy Indianie, że nie ma co sie dziwować niczemu, to piszę zwyczajnie. Na ten przykład, tylko jeden kot sie został Karmicielowi do obsługi w czasie zimowym ! Gdzie reszta, nie wiadomo! Nawet mi to też pasuje, bo chociaż ja nie należę do tych, którzy wyrzucają odpadki kuchenne w ogromnych ilościach, ale przy takim kocie tułaczu jest wiadome, że zeżre wszystko! 

Pogoda się zrobiła piękna, jak rzadko o tej porze, zatem rowery co dzień wyciągamy, ścieżki nasze w te i nazad przejeżdżamy, czasem zdobycz jakaś się zdarzy, o ...! Kanie, czyli po naszemu sowy. Dwie tylko, tom je pokroiła, na surowo wrzuciłam do mięska z rosołu wołowego, i pyszniutki farszyk do pierogów był.

Dzisiaj zrobiliśmy rekonesans w lasach gąskowych. Pojechaliśmy wprzódy na Duże Swory, ale tam nic, zero, null! W drodze powrotnej odbiliśmy na Zbrzycę, i voila - gąseczki są. Wprawdzie nie te najbardziej pożądane, czyli szare, ale zawsze. Parę zielonek też się znalazło, i pewne jest, że jutro gąskowa zupka będzie na obiad! :-)))) 

A teraz zgrzyt, czyli gadżet kuchenny, na który się skusiłam, zapłaciłam sporo, a efekt użycia tegoż? Lepiej zmilczeć, zwłaszcza wtedy, gdy sie posłuchało komentarza mojej drugiej Połowy! 

Miały być na ciasteczkach fajne serduszka! Miały! Ale nie było! Owszem, zanim poszły do pieca, to odciski serc były, ale po niewielkim urośnięciu, zero!

Tom się wkurzyła, zamalowałam lukrem, i...... można się częstować. Zjadliwe są, chociaż bez serduszek.

środa, 28 października 2015, fusilla
Komentarze
2015/10/28 20:15:23
Może te wałek to żeby z miłością prać Ślubnego?
-
2015/10/28 20:56:48
Fusillko, jakże mi miło czytać o przewidywalności.
Ciężko sobie zapracowałaś na taki happy end.

W kwestiach kulinarnych wbijasz mnie w kompleksy.

Przy krajobrazach wzdycham głośno.

Czekam na następny zwykły post.
Smacznego i pozdrawiam :)
-
2015/10/28 21:01:22
Takie zwyczajności są w tym naszym życiu najlepsze . My od trzech dni cieszymy się nowym wnusiem .
-
2015/10/28 23:18:20
Aniu, dziękuję za dobre słowa u mnie. Tam rzadko odpowiadam, bo jakby nie weszło to w zwyczaj. Właśnie Tobie zawdzięczam rozwinięcie bloga, dzięki Tobie się nie zniechęciłam na początku (kiedy nic nie umiałam). A mam jeszcze blog "russula" , bardziej prywatny. Bo ten pierwszy jest teraz taką "tablicą informacyjną" dla znajomych, którzy ponoć czytają, żeby zorientować , co u mnie słychać (mogliby zadzwonić, ale wejść na blog widać łatwiej). Tylko jak nie zostawiają śladu, to wydaje mi się, że mało kogo interesuje ten mój blog. No i ta świadomość, że czytają mnie osoby, które mnie znają (niekoniecznie prywatnie), nieco mnie ogranicza. Twoje teksty są świetne, Ty dbasz o blogowych znajomych, a ja nie mam czasu. Będę Cię odwiedzać, bo to już rytuał (przywiązuję się;), nie zniknę całkiem. Ale zajrzyj też czasem na russulę, może tam coś zostawię. Ściskam Cię serdecznie.
-
2015/10/28 23:23:45
Grzybki wspaniałe! Czy w tym "dakłasie" beza jest jakaś specjalne, czy tylko krem? Jadłam ostatnio w "cafe" i kremu było za dużo, a beza fajna, miękka w środku. A mój tatuś też był jubilatem w niedzielę, skończył 92 lata! Serdeczności!
-
2015/10/29 00:31:38
Heloł Fusilko! Widzę żeś nadal w świetnej formie pisarskiej! W każdej innej takoż ;) A więc chwilo trwaj! Serdecznie Cię pozdrawiam! Dobrej nocki! B.
-
2015/10/29 00:51:29
Ooo! To ze śtyrodniowym opóźnieniem... ale najlepse zycenia dlo Ślubnego! I właśnie tego, coby zywobycie tocyło mu sie swym trybem... ba zarozem, coby ten "swój tryb" był jak najpikniejsy! :D
-
2015/10/29 08:37:25
Codzienność jest najbardziej zajmująca i o niej lubi się czytać . A ta Twoja codzienność działa na mnie jak dopalacz , zawsze mam ochotę coś zrobić , mimo , że i tak robię ;))
-
2015/10/29 09:42:39
Fusilko ,Ty zawsze w ruchu i torty i różne smakołyki i grzyby -wszystko ogarniasz i nie masz czasu na nudę .Ja też robię przetwory ,akurat dziś buraczki z papryką i cebulą i też mam jeszcze sporo pracy ,najlepsze życzenia dla ślubnego ,bo przecież na złożenie życzeń nigdy nie jest za póżno.
-
2015/10/29 10:03:59
Mnie najbardziej zafascynowaly grzyby, dzieki za zdjecia i smakowite opisy :)
-
2015/10/29 15:25:08
Bożena to lubi do Ciebie zaglądać właśnie po to normalne i zwyczajnie (i trochę szalone, bo taka i też jest autorka ;) ).
Udało Ci się takie wypaśne ciasto postawić ślubnemu? Gratulacje! :)
Grzybne smakołyki wyglądają wyśmienicie. Aż by się wszamało taki gar zupy, gorącej i pełnej siekanych kapeluszy :)
-
2015/10/29 20:33:41
Piękne masz to swoje zwyczajne życie to i miło poczytać, bo inspirujesz i pozytywnie kopniaka czasem zasadzisz, choć może nawet o tym nie wiesz :)
-
2015/10/30 14:20:38
Widok na jezioro dech zapiera :-)
-
2015/10/30 14:45:03
I ode mnie ukłony i życzenia dla Pana Męża! Najlepszego!! :))
-
2015/10/30 17:50:25
ILENKA!
Nigdy nie przyszło mi na myśl inne wykorzystanie wałka , niż do ciasta!
-
2015/10/30 17:51:36
IWONA!
Nie demonizujmy moich osiągnieć! ;-)))) Ale to miłe, że mogę być Twoją inspiracją! Warto było tak długo żyć! :-))))
-
2015/10/30 17:52:37
ONYKS!
No wiem przecież! I bardzo, badzo się cieszę z Waszej radości! Niech maluszek zdrowo się chowa na pociechę Rodziców i Dziadków! :-))))
-
2015/10/30 17:56:06
HANIAMROK!
Każde z nas, na blogu, od czasu do czasu czuje przesyt! To normalne. Mnie się też to przytrafia. Efektem to, że piszę raz w tygodniu tylko, a przecież kiedyś zdarzało się dużo częściej!
Odrobina odpoczynku od bloga jest pożądana ze wszech miar, ale żeby tak zaraz uciekać? No proszę Cię!
A dlaczego dopiero mi o tym priv blogu mówisz? Oczywiście, że pobiegłam i będę zachodzić! :-)))
Bezy mi się jakoś lepiej udają niż ciasto drożdżowe. Krem jest słodki, ale bez przesady, więc zadawałam fasonu z dumy, bo całość była bezbłędna!
-
2015/10/30 17:56:46
BENKA!
Jak miło, że wpadłaś po baaardzo długim czasie! Sama radość dla mnie!!!!!
-
2015/10/30 17:57:46
OWCZAREK!
W imieniu Ślubnego serdecznie dziękuję! Jego żywobycie jest moim, stąd weselić wypada się podwójnie! :-))))
-
2015/10/30 17:58:43
Zwyczajne wpisy?? - muszę pofilozofować - każdy człowiek mający pasje i zainteresowania, będący aktywnym i ...kochający (czyli nie sam, a otoczony rodziną i przyjaciółmi) - ma bardzo ciekawe życie i ma o czym pisać. I jego blog jest ciekawy, może zwyczajny - ale ciekawy!
To tyle w telegraficznym skrócie.
...a jezioro zajefajne!
Pozdrawiam!
gregg
-
2015/10/30 17:58:53
ALIANORE!
Nie żartuj! Mnie już dawno skrzydełka opadły, a to co zostało, to nędzne popłuczyny tylko! ;-))))
-
2015/10/30 18:00:06
54IRA!
Tłumaczę wszystkim, że robię dużo mniej, jak kiedyś, a większość widzi we mnie lukstorpedę, którą już dawno nie jestem! Wszystko powoli się toczy, jak to u starszej pani przecież! :-))))
-
2015/10/30 18:00:50
SAD!
No, to mamy tego samego "konika"! :-)))))
-
2015/10/30 18:02:08
SEKRETARKA!
Udało się, udało, jak najbardziej. Nie dosładzałam dodatkowo kremu, beza odpowiednio się "przyjarała", daktyle i orzechy zrobiły swoje! Smakowało superancko!
-
2015/10/30 18:09:53
MOONFAIRY!
Mam nadzieję, że moje kopniaki niezbyt bolesne są! :-)))))
-
2015/10/30 18:10:41
KROGULEC!
To miejsce, to mniej więcej w połowie między Funką a Bachorzem! Jest magiczne!!!!
-
2015/10/30 18:11:25
BEZMOHEROWA!
Pan Mąż dziękuje i pozdrowionka przesyła! :-))))
-
2015/10/30 18:14:26
BROK!
Dziękuję! Pasji u mnie już nie za wiele, ale ciekawości świata i ludzi, jak najbardziej! Odpozdrawiam serdecznie! :-))))