Blog > Komentarze do wpisu
Mój Ci On?

A może "Łobcy"?

Bo okazało się u pani Notariusz, że Ślubny ( a może i nie Ślubny ) ma nieprawdziwe dokumenty. W odpisie aktu małżeńskiego jest jednoimienny, a w akcie urodzenia dwuimienny!!!!! 

Zatem aktu notarialnego na sprzedaż garażu nie można podpisac, bo musi on się zgadzać  ( akt, nie garaż ) z aktami wszystkimi poprzednimi, na podstawie których został wystawiony! Swoją drogą, to ciekawe, że tego błędu popełnionego przez USC w miejscu naszego ślubu, nie wychwycił USC naszego miejsca zamieszkania, przy ostatniej zmianie dowodu osobistego mojego chyba Ślubnego. ;-)))) 

No i teraz co? Żyję przez 40 lat z własnym Ślubnym, czy "łobcym"? ;-)))

Trzeba odkręcać wszystko po kraju, bośmy oboje napływowi nad to niedalekie jezioro, gdzie stoi MBD.

Ale to już jutro!

W sumie jednak, dobrze się stało, że teraz ta cała sprawa wypłynęła. Przynajmniej zrobi się porządek w dokumentach, zanim ktoś chętny zjawi się, by kupić nasze dotychczasowe mieszkanie! Ale musze uczulić Córcię na takie dziwne historie, bo akurat u niej też jest wesoło, ale z nazwiskiem, w którym po "y" wystepuje "n", a większość ludzi zmiękcza je na "ń". Nie daj co, gdy kiedyś się okaże, iż w dokumencie ta nieszczęsna kreska się znajduje!

Byliśmy od wczoraj w Grajdołku. Ślubny z Brackim poszli sobie na mecz drużyn z naszych miast, a ja podreptałam na cmentarz, porozmawiać z Rodzicami. bardzo mi to było potrzebne!

Jutro trzeba załatwiać te "papiórkowe" sprawy, do lekarza też muszę, i babciowanie uskutecznić względem Najnajmłodszej też. Ale przynajmniej popołudnie będzie wolne, to może uda się Was odwiedzić. O ile, oczywiście, coś znienacka się nie "wykluje"!

niedziela, 23 marca 2014, fusilla
Komentarze
2014/03/23 20:13:54
Twój - nie Twój, ale na inny model nie wymieniasz? :)
-
2014/03/23 20:30:22
To ja mam podobny problem, bo wszystkie tutejsze dokumenty mam bez polskich znakow i dokumenty z Polski nie zawsze sa "czytelne" albo musze tlumaczyc dlaczego przed slubem mialam inne nazwisko ;)
-
2014/03/23 20:34:56
Cyrk w papierach w różnych sytuacjach wychodzi i dobrze, jak da się szybko odkręcić. Miejmy nadzieję, że szybko to załatwicie.
-
2014/03/23 23:24:48
Lo matko, fusilka :-))) to Ty przez 40 lat grzeszylas z lobcym chlopem?
Ale nie ma zmartwienia, wezcie jeszcze raz slub i niech Cie (juz ten slubny) wniesie do nowego domu, na rekach, przez prog. Wtedy problem bedzie z glowy! :-)))))
-
2014/03/23 23:28:22
może i ślub nieważny był? ;)
-
2014/03/24 08:32:09
Dobrze, że imienia z bierzmowania nigdzie się nie wpisuje, bo to dopiero byłby bałagan.
-
2014/03/24 11:51:29
Twój ci on ! Twój ! Chociażby przez zasiedzenie. :-)))))))))))
W rodzinie mojego ślubnego tez jest kołomyjka i taka już została. Dziadek po mieczu miał nazwisko kończące się na -łka. Jego synowie poza jednym ,i ich synowie też mają tak. A najmłodszemu z synów przekłamano końcówkę na -łko. Późno się zorientowano, stryj nie sprostował i ten człon rodziny ma nieco odmienne nazwisko. A co ważne , wspomnianemu dziadkowi rodzą się w większej ilości wnuki i prawnuki a dziewcząt jest tyle co do ozdoby rodu. I w bliskiej rodzinie są dwie odmiany jednego nazwiska.
-
2014/03/24 13:58:58
W związku że grzebię czasami w przeróżnych starych dokumentach, jestem ciekaw, czy Twój Niby Ślubny )) ma imię, czy imiona w księgach parafialnych ??
To dobrze, ze nie trzeba zmieniać swoich danych jak pisze Ilenka, bo wtedy bałagan byłby jeszcze większy ((
Jak to nigdy nic nie wiadomo, żyjesz z Chłopem a on cały czas posiada jakieś tajemnice ))) Nie zazdroszczę mu tych wszystkich poprawek i szukania dokumentów. a zacząć powinien od aktu urodzenia i aktu chrztu. Jeżeli one się zgadzają to wszystko powinno pójść jak z płatka. Gorzej gdy np. akt urodzenia posiada dwa imiona a chrztu tylko jedno (( wtedy trzeba więcej spraw odkręcać (( Życzę powodzenia w nowym przypatrywaniu się Ślubnemu, czy gdzieś za nim nie kryje się jeszcze jakaś niespodzianka ))
-
2014/03/24 14:04:49
Moja mama dowiedziała się juz po taty smierci, przy okazji załatwiania dokumentów, że całe zycie ma w dowodzie nie swoje imię:)
-
2014/03/24 18:19:15
Hmmm.... a nie masz innego sposobu żeby sprawdzić czy On Twój czy obcy? ))))))
-
2014/03/24 19:11:51
Zdarza sie. Nazwisko mojej babci, matki mojego ojca, wystepuje w trzech róznych wersjach pisanych.
-
2014/03/24 19:52:16
No to niezle, odkrecic to trzeba;)
-
2014/03/25 19:47:31
u nas taki problem okazał się podczas pochówki babci, coś tam miała poprzestawiane w panieńskim nazwiku i to dopiero był bal.
-
2014/03/25 22:59:00
Miałam podobnie,moje nazwisko ( czyli mężą) pisze sie przez U zwykłe, natomiast jak cos zalatwialismy okazało sie , ze jego ojciec pisał sie przez Ó z kreska....były kłopoty....pozdrówka ślę
-
2014/03/26 23:23:52
Życzę szybkiego załatwienia sprawy. Całusy.
-
2014/03/27 09:35:09
Ja kiedys dostałam dowód osobisty i tam gdzie była rubryczka - nazwisko panieńskie miałam wpisane nazwisko męża. Ja nie zwróciłam na to uwagi. Dopiero, gdy chciałam wyrobić paszport, pracownica zwróciła mi uwagę. To były wtedy jeszcze dowody kartkowe.
-
2014/03/27 10:14:58
Sytuacja niczym z... Barei ;-)
-
2014/03/27 15:10:03
No to się trochę nakręcicie, by porozkręcać. :))
Ty, kochana, od tej historii zaczynaj pisać "Życie nad... jeziorkiem" :)
Potem zrobi się film :)))
Pozdrawiam ciepło.
-
2014/03/27 19:55:56
imię mamy mojego męża w papierach to "Lidia". Po jej śmierci akt zgonu także wystawiono na to imię, bo to imię było w DO. Dodam, że imię to sama sobie wybrała jako młoda dziewczyna, bo nie chciała posługiwac się swoim, które jej się nie podobało. Dlaczego znalazło sie w papierach? Nikt dzisiaj już nie dowie się. W kazdym razie po jej śmierci nieprawidłowości wyszły w sprawach spadkowych, gdy ktos w urzedzie dopatrzył się niezgodności imienia. Mozesz sobie wyobrazic ile było zachodu, by po dziesiatkach lat to prostować, gdy nawet w urzędzie brakowało właściwych dokumentów. Oczywiście dało się:)
-
2014/03/29 20:18:41
IWONA!
Znam swój model od dawna, i nie planuję wymiany. Wolę to co sprawdzone, niż to, co niewiadome! ;-)))

MATYLDA!
Rozumiem, czsami człowiek wobec bezdusznej biurokracji robi się zupełnie malutki!

BEZMOHEROWA!
Szybko się urzędznicy uwinęli. Nawet na poczcie byłam zadziwiona. Wyobraź sobie, że mogłam skorzystać z opcji sms-owego zawiadomienia o dotarciu przesyłki! O!O!O!

KRISTOFKA!
No toś mnie załatwiła na amen!
Przecież odchudzić się będę musiała, aby On zdzierżył ten słodki ciężar!!!

NICKA!
Wypluj to sowo!!!! ;-)))

-
2014/03/29 20:23:49
ILENKA!
Ja bierzmowana nie byłam, a nawet nie śmiałabym się spytać Ślubnego o to!

BABCIA!
Tym zasiedzieniem mnie rozwaliłś dokumentnie! :-))))

WAWRZEK!
Nawet przez myśl nam nie przeszło szukanie w parafiach. W końcu mamy cywilne dokumenty, na których opierają się nasze dokumenty, i tam przede wszystkim trzeba to zmieniać. Parafie są przydatne, moim zdaniem oczywiście, w momencie, gdy piszemy historię swojego klanu!

IKROOPKA!
Wyobrażam sobie ten stres, aby wyprostować takie przeoczenia!

MADANKA!
Będzie ciężko!
Nie mam wanny! :-))))
-
2014/03/29 20:28:07
SPIRYT!
I Co? Nie martwicie się, że mogą być problemy przy kwestiach spadkowych?

SAD!
Udało się odkręcić bardzo szybko. Teraz tylko trzeba dosłać nowy dokument do Usc, w którym braliśmy ślub!

KASIA!
Dlatego moja Córka już teraz pilnuje tych kropeczek lub orzecinków nad "n"!

BASIAJ!
Myślę sobie, że w każdej Rodzinie sa takie "kwiatki", które trzeba potem rozwiązywać!

JESIENNA!
Udało się, i to dosyć sprawnie! :-)
-
2014/03/29 20:31:52
DANASOCH!
To pewnie miałaś niezłe "przeboje"!

KROGULEC!
Dokładnie tak! :-)))))

SPLOCIK!
Jak już się dokładnie zakręcimy, to zaczniemy odkręcać! ;-)))

PASIWO!
Miała fantazję Twoja Teściowa. I pewnie nawet nie zastanawiała się, jak ta jeje fantazja odbije się na Was!