Blog > Komentarze do wpisu
Rosół i prasowanie

Parę godzin temu nastawiłam wołowinkę na rosół. Kiedy już dołożyłam warzyw i rosołek wesolutko sobie perkolił, popatrzałam po kątach, czym by się tu zająć. Ze wstrętem odwróciłam się od góry prasowania. Wolę dokończyć książkę. A potem zadzwoniłam do Koleżanki. Rozmawiamy sobie w najlepsze o tym i owym, w pewnym momencie słyszę, że Ona musi iść prasować. A w ogóle to bardzo lubi to robić, nie ma nic lepszego, jak wszystko pięknie uprasowane, i że głupio by jej było skoro siedzi w domu, aby nie wyprasować mężowskich koszul. Dla mnie to najgorsze zajęcie, jakie może być. Ślubnego już bardzo dawno przyzwyczaiłam do tego, że wszystko sobie prasuje sam. Najbardziej właśnie lubię, gdy on stoi przy desce, a ja mogę sobie w spokojności książkę poczytać.

Ale dzisiaj, po tej rozmowie z Koleżanką poczułam się trochę "łyso". Najnormalniej w świecie wjechano mi na ambicję. Nie ukrywam, że z niechęcią, ale wzięłam się za tą górkę prania i za wszystkie koszule, które miał Ślubny odłożone, aby je wyprasować. No, i teraz jestem strasznie dumna z siebie, że będzie miał niespodziankę, jak wróci z pracy.

Pozostaje mi tylko jeszcze zrobić makaron do rosołku. To biegnę do kuchni!

Miłego popołudnia!

poniedziałek, 28 lutego 2011, fusilla
Komentarze
2011/02/28 13:58:04
u mnie Misiek prasuje, nigdy nie lubilam tej czynnosci, ale znam osobiscie zboczonych, ktorzy to lubia :)
-
2011/02/28 14:30:54
Ja uwielbiam prasowac, dla mnie to relaks :)
Ogladam sobie cos w tym czasie albo slucham albo gadam przez telefon - przyjemne z pozytecznym ;)
-
2011/02/28 15:13:44
Nienawidzę prasowania. Nienawidzę tak bardzo, że nawet wymusiłam na moim byłym, jak jeszcze nie był byłym, aby sobie sam prasował koszule.
-
2011/02/28 16:00:17
Prasować mogę, tylko błagam niech ja nie muszę odkurzać !!!!
-
2011/02/28 16:14:47
Kotka-
alez ten problem juz jest rozwiazany, serio, serio KLIK :)
-
2011/02/28 18:26:43
Nienawidzę i nie prasuję!
Nie daj sobie wjeżdżać na ambicję, mało innych rzeczy robisz?
Uff!
-
2011/02/28 18:30:08
O nie! U mnie każdy swoje rzeczy prasuje sobie sam.
-
2011/02/28 18:41:45
Nie wiem nawet, jak wygląda żelazko! Nie mam pojęcia, jak go używać.
pozdrawiam
Xylonyt
-
2011/02/28 19:47:34
A rękawy koszul prasujesz z krawędzią czy bez? Bo panowie, to mają różne wymagania... ;)
-
2011/02/28 20:49:41
A ja lubię nawet, pod warunkiem, że w tym czasie mogę oglądać telewizję. Mam zawsze coś tam ponagrywane, wlączam filmy czy seriale kostiumowe i prasuję. Gdybym to miała robic w kuchni patrząc na ścianę, to nie, mowy nie ma. No może jeszcze audiobooka mogłabym słuchać, ale wolę TV
-
2011/02/28 21:05:46
ja mam prasowalnicę elektryczną i śmigam na niej ze hej:) nawet te nieszczęsne koszule!Ale jedna sprawa mnie zaintrygowala w Twoim wpisie: TY ROBISZ RECZNIE MAKARON????? :)Chyba tylko dlatego ,ze lubisz sobie roboty dokladać;) Przeciez nudli w marketach dostatek i to przeróznej masci! Cieniuteńkie jak wlos ,grube jak bale ,jakie sobie tylko życzysz.. A Ty Fuxiku RĘCZNIE ? CMOKI!*
-
2011/02/28 21:49:20
też nie lubie prasować.
-
2011/02/28 22:27:08
Ja też prasowania nie lubię.........
-
2011/02/28 22:36:51
O, już dawno nie robiłam makaronu. Jest tyle gatunków w sklepach, że po prostu mi się nie chce. A przecież nie ma, jak dobry, domowy makaron. Nie lubię prasować. Mogę prać, piec, gotować, sprzatać, byleby nie prasować. Zawsze odkładam na później. Pewna starsza pani powiedziała kiedyś do mnie: -Męża trzeba sobie wychować. Może coś w tym jest? Ty byłaś madra i to zrobiłaś. Wcale nie musisz mieć wyrzutów sumienia. Kiedyś zadzwonił do mnie żonaty kolega, pytajac, co robię? Mówię, że właśnie odkurzam mieszkanie. On na to: -Nie pamiętam, kiedy ostatnio odkurzałem; wystarczy, że utrzymuję rodzinę. Byłam tymi słowami oburzona; pan i władca.
Pozdrawiam serdecznie.
Belita
-
2011/02/28 22:43:20
MARGA tylko cena jak dla mnie chwilowo powalająca :/ Ale generalnie niezły pomysł :)
-
2011/02/28 22:48:56
Fajnie, że wyprasowałaś te koszule, męzowi zrobiłaś sympatyczną niespodziankę i pewnie to docenił (tyle się przecież sam naprasował). Najważniejsze, że zrobiłaś to nie z musu, ale taka przyszła Ci ochota. Różne są prace domowe i bezsensu jest je sobie obrzydzać.
-
2011/03/01 07:50:57
No to Ślubny był w siódmym niebie? ;-)
-
2011/03/01 11:15:57
MARGA!
Ja też, ja też! :-))))
-
2011/03/01 11:16:40
MATYLDA!
Podziwiam! Naprawdę! ;-)))
-
2011/03/01 11:17:33
AGNIESZKA!
Mój też sam sobie zazwyczaj prasuje. Tylko ja czasem dostaję wyrzuty sumienia i go wyręczam!
-
2011/03/01 11:18:25
KOTKA!
Na całe szczęście, ta czynność akurat przypada na mnie raz na 3 tygodnie.
-
2011/03/01 11:19:13
IKROOPKA!
Jak bym się tak dobrze zastanowiła, to chyba robię niewiele!
-
2011/03/01 11:19:46
LO-KO!
Na prawie jak u mnie. Czasami tylko ja przedobrzę!
-
2011/03/01 11:20:28
XYLONYT!
Pewnie Ci jakiś dobry duszek wszystko parsuje! ;-)))
-
2011/03/01 11:21:04
NAJLEPSZA!
Oczywiście bez krawędzi!
-
2011/03/01 11:22:28
KASIA.EIRE!
Prasuję w kuchni i wolę to szybko zrobić, niż siedzieć w nieskończoność, bo przy dodatkowych bodźcach słuchowo- wzrokowych, pewnie by to dłużej trwało!
-
2011/03/01 11:23:52
BENKA!
Kiedy robię pierogi, zawsze zostaje reszta ciasta, które zamrażam. Potem, gdy wiem, że będzie rosół odmrażam i szybciutko macham ten makaron. Normalnie to kupuję.
-
2011/03/01 11:24:49
NICKA!

MARIAOKMAR!

Witam w klubie! ;-)))))
-
2011/03/01 11:26:20
DR555!
Tego pana to bym prześwięciła na 4 strony świata! :-)))
Domowy makaron robię tylko z zamrożonego ciasta, które zostaje po produkcji pierogów!
-
2011/03/01 11:28:12
JOLAS!
Specjalnie sobie nie obrzydzam. Po prostu jedne prace lubię bardzie, a koło drugich najchętniej przechodziłabym szerokim łukiem. I wierz mi, nie jestem w tym odosobniona!
-
2011/03/01 11:29:13
KROGULEC!
Nie wiem! Nawet nie zauważył! ;-(
-
2011/03/01 12:18:35
Nie mam problemów z prasowaniem, nawet wolę to niż inne zajęcia, bo mogę przy tym oglądac jakieś filmy. Żelazko mam super, więc szybko mi idzie. Makarony kiedyś robiłam, cieniutkie, długie niteczki do rosołu, i krótkie, grubsze do pomidorowej. Ale to już przeszłość. Choć rosół z domowym makaronem to coś wspaniałego. Tak sobie przypominam, ileż my się wcześniej napracowałyśmy, pralki franie, makarony, żelazka bez termostatu i pary, przetwory, haftowanie, szycie. Trudno uwierzyć.
-
2011/03/01 13:04:01
AMBRA!
Bośmy prawdziwe gospodynie były, a przez zobycze cywilizacji troszkę nam się odechciało! Może i dobrze!
-
2011/03/01 14:37:35
Ale mnie obsmarowałaś;), ale to wszystko prawda.
Lubię prasować, lubię sprzątać, gotować tez lubię, widocznie jestem stworzona do takich przyziemnych czynnosci.
I jeszcze lubię wszystko robić dokładnie, jak sprzątam to do czysta, jak prasuję to dokładnie itd.
-
2011/03/01 17:24:07
nie ma za co mnie podziwiac, lubie i juz ;)
za to nienawidze rozpakowywac zmywarki wrrrr....
-
2011/03/01 18:14:41
VEANKA!
No szukam, szukam po wpisie, i nigdzie nie widzę nic o Tobie!
A nawet gdyby było, to powinnaś być zadowolona, że dajesz dobry przykład!
-
2011/03/01 18:15:48
MATYLDA!
Jest, jest! Ale jak widać, nie jesteś jedyna - wide wyżej! :-)))))
Całe szczęście nie mam zmywarki, to nie wiem, co to za katusza!
-
2011/03/01 20:18:29
Ach zoł;) No to masz szczęscie:))) Cmoki!