Blog > Komentarze do wpisu
Przypadki, czy działania z premedytacją?
Co wracam po dłuższej nieobecności w domu, po jakimś czasie konstatuję, że coraz więcej ubywa mi różnych naczyń z szafek kuchennych. A to brakuje kubeczka, a to szklanki, kiedy indziej brak salaterki, talerzyka lub miseczki. Nie mówię już o spodeczkach, bo został tylko jeden. Ale najbardziej brakuje mi szklanki, takiej staromodnej, w której kiedyś zaparzało się herbatę i podawało w metalowych, plastikowych lub włóczkowych ochraniaczach. Gospodynie domowe starej daty wiedzą, że najwygodniej właśnie posługiwać się taką staromodną szklanką, odmierzając produkty sypkie typu mąka lub cukier. Miałam ja tak głęboko schowaną. I zniknęła jak sen jaki złoty.
Oczywiście winnego nie ma. Bo jedyny, Ślubny, robi oczy jak spodki, gdy próbuję go w tej kwestii wybadać. Trolle więc jakie, czy co?
Jeszcze parę wyjazdów i trzeba pewnie będzie zastawę wymieniać na metalową lub kupić nową.
wtorek, 16 listopada 2010, fusilla
Komentarze
2010/11/16 16:49:25
ja myślę, ze to kosmici, albo diabeł, co ogonem nakrywa :-)
-
2010/11/16 17:31:22
to na bank, MNPN czyli Maly Niebieski Pozeracz Naczyn, bardzo bliski krewny MNPS cuyli Malego Niebieskiego Pozeracza Skarpetek, ktory w dodatku sadzi, ze po powrocie bedzie stac Ciebie na srebrna zastawe i elektroniczna, kuchenna wage na pilota ;)))
-
2010/11/16 17:49:59
a może mąż nie myje naczyń tylko wyrzuca ? :)
-
2010/11/16 18:30:30
Uśmiałam się po komentarzu Nicki1 :) Super :)
Marga wymienia Małego Niebieskiego Pożeracza Skarpetek, a ja bym dodała, że to kumpel Wielkiego Pożeracza Spinaczy Biurowych, znikają w tempie błyskawicznym. Chyba uwierzę w to, że kiedyś po drugiej stronie znajdę góry ze spinaczy ;)
A tak serio, to mi znikają deseczki, na których jemy. I to nie pod moją nieobecność ;)
Fusillko, pozdrawiam!
O.
-
2010/11/16 18:55:24
U mnie z reguły ja jestem przyczyną znikań domowych /zbiło się chyba.../. :(
-
2010/11/16 19:05:26
U mnie nic nie znika i czasami, jak czegos mam juz dosyc, bo mi sie znudzilo, to zniknac nie chce :-))) A takie szklanki w ochraniaczach to mam juz chyba 35 lat i jeszcze sie trzymaja i moj komisarz ciagle z nich pije herbatke i nie da sobie ich zabrac. Nawet cukiernice do nich mam z tego samego metalu (taki brazowo-czerwony, laciaty) i pewnie jak jeszcze poczekamy 35 lat, to moze na jakiejs aukcji uda nam sie na nich zrobic majatek :-))))))) Oj, co ja pisze, za 35 lat to pewnie bedziemy siedziec na chmurce i nozkami machac w powietrzu! :-)))))))
-
2010/11/16 19:36:34
Nic dziwnego ,bo u mnie tez podobnie ubywa ,ostatnio wnuczka rozbila flakon na kwiaty ,inne rzeczy "same "'sie tluka.
-
2010/11/16 20:09:56
a masz zmywarkę? Bo może to jest tak, jak ze skarpetkami w pralce?
-
2010/11/16 22:43:20
Oj, Fusilko, to TY NIE WIESZ, ŻE PODCZAS tWOJEJ NIEOBECNOŚCI W DOMU, Z KATÓW WYCHODZIŁY SKRZATY? kRASNALE SA KOCHANE, ALE SKRZATY BARDZO PSOTNE. tEŻ MAM JEDNA TAKA SZKLANKĘ I NIA ODMIERZAM PRODUKTY DO CIASTA. aLE JEJ POJEMNOŚĆ ODPOWIADA DOKŁADNIE KUBECZKOWI Z DURALEKSU.
pOZDRAWIAM CIEPLUTKO I ŻYCZĘ DOBREJ NOCY.
bELITA
-
2010/11/17 09:05:14
Same się tłuką. Pozdrawiam
-
2010/11/17 09:36:37
Krasnoludki :)
-
2010/11/17 10:26:17
Mam taką szklankę (widziałaś) i jakby mi ona zniknęła to bym chyba ogłosiła żałobę narodową trzydniową;).
-
2010/11/17 12:07:43
a ja takiej szkladnki nie mam, tu sie w dl odmierza i szalu dostaje przy polskich przepisach gdzie wszystko na szklanki :)))
-
2010/11/17 12:19:23
Zapewne, jak w piosence Karin Stanek, krasnoludki ;-))
-
2010/11/17 17:37:00
AGNIESZKA!
Diabelstwo w moim domu????? O rany!
-
2010/11/17 17:37:48
MARGA!
A to bestyje! Ale niedoczekanie. Moja elektroniczna waga na baterie mi wystarczy!
-
2010/11/17 17:38:32
NICKA!
No, o takie bezeceństwo go nie podejrzewam, bo przecież jest skąpy, a musiałabym nową zastawę kupować!
-
2010/11/17 17:39:42
OBIEŻYSWIATKO!
Z tymi deseczkami to chyba tylko u Ciebie, bo o spinaczach już słyszałam!
-
2010/11/17 17:41:54
BEZMOHEROWA!
Mnie się zdarzało na początku, po remoncie. Co rusz o płytki się coś tłukło! Ale teraz, spoko!
-
2010/11/17 17:43:02
KRISTOFKA!
Mnie się ostały plastikowe, czerwone, też pikne!
A z tą chmurką, to kto wie, może się spotkamy!
-
2010/11/17 17:43:40
IRA!
To masz zdolne te rzeczy, skoro to same załatwiają! ;-))))
-
2010/11/17 17:44:33
KASIA!
Nie mam zmywarki, dla nas dwóch szkoda, a poza tym, miejsca brak!
-
2010/11/17 17:45:18
DR555!
O, to muszę pamiętać wieczorami mleczka na spodeczek nalewać. Może przestaną rozrabiać!
-
2010/11/17 17:45:50
AMBRA!
Myślisz?
Cholipsztky, może masz rację!
-
2010/11/17 17:46:42
NAJLEPSZA!
A myślałam, że skrzaty!
Na krasnoludki pomysłu nie mam, aby przestały psocić! Podpowiesz coś?
-
2010/11/17 17:49:23
VEANKA!
Wcale się nie dziwię, bo nawet mleka do budyniu nie mogę teraz porządnie odmierzyć! Na całe szczęście jeszcze jedną mam zachowaną nad jeziorem. Ale chyba ja schowam tak, że tylko ja będę wiedziała!
-
2010/11/17 17:50:22
FIIKI!
Ja mam cały spis, ile co mierzy czy waży w szklance, i bez niej , jak bez ręki! :-))))
-
2010/11/17 17:51:11
KROGULEC!
Skleroza jaka mnie dopadła, bo nijak nie przypominam sobie piosenki Karin Stanek o krasnoludkach!
-
2010/11/17 18:29:48
U mnie w domu musza byc zwykłe szklanki chociazby dlatego ze maz nie napije sie kawy z innego naczynia....absolutnie!!
-
2010/11/17 18:33:03
BASIAJ!
Sama więc widzisz, że nie ma to, jak siła przyzwyczajenia!
-
2010/11/18 08:34:49
Nie słyszałaś piosenki Karin Stanek "Czy krasnoludki są na świecie"?
www.polishmusic.ca/skok/cds/polskie/grupy/s/stanek/stanek.html
-
2010/11/18 12:04:31
KROGULEC!
No nie słyszałam. Widzę, że jest w dyskografii, ale nie mogę znaleźć tej piosenki na youtubie.
-
2010/11/18 19:40:27
Szklanke, mam jedna, przywieziona z Polski, tu nie dostaniesz takich, a jaka poreczna!:)))
-
2010/11/18 19:50:58
SAD!
Rozumiesz więc doskonale, jaka to strata! ;-)